Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 21

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 21

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 25

Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 39

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 39

Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 45

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 45
151 WDW "A co może pójść źle?" – Strona 17 – Strona 151 Warszawskiej Drużyny Wędrowniczej

Paź 17

Rozkaz RKSH 1/2008/2009

ZHP Hufiec Warszawa-Ochota
Szczep „BURZA”
151 WDW „A co może pójść źle?”

Warszawa, dn. 17.10.08

ROZKAZ L1./2008

Druhny i Druhowie!

1. Otwieram próbę na chustę i naramiennik wędrowniczy dh Michałowi Klecha, opiekunka dh Mira Chlebicka.
Życzę wytrwałości. Powodzenia!

Czuwaj!
sam. Katarzyna Staniszewska, przewodnicząca KSH

Kontynuuj czytanie

Paź 13

Irlandia 2008

W wyprawie do Krainy Deszcowców wzięli udział:

Onufry – transportowy i większość czasu komendant
Kasia – program?
Krzak – finansowy?
Kazik – trasa, mechanik pokładowy
Drapak – żywienie
Gosia – trasa?
Grażyna – trasa
Mira – ?
Hania – ?

Paź 05

Rozkaz L.1/2008

ZHP Hufiec Warszawa-Ochota
Szczep „BURZA”
151 WDW „A co może pójść źle?”

Warszawa, 05.10.08

ROZKAZ L1./2008

Druhny i Druhowie!

1. Zamykam z wynikiem pozytywnym probę na sprawność Kucharza druhnie Samarytance Mirze Chlebickiej.
2. Otwieram próbę na stopnień Harcerki Orlej druhnie Samarytance Mirze Chlebickiej, opiekun próby hm. Jakub Onufry Wojtaszczyk HR.

Czuwaj!
ćw. Grzegorz Bińka

Kontynuuj czytanie

Wrz 29

Paln pracy 2008/09

Plan pracy 151 Warszawskiej Drużyny Wędrowniczej

„A co może pójść źle?”

Charakterystyka z podsumowaniem zeszłego roku

151 WDW to drużyna wędrownicza, działająca w hufcu Warszawa-Ochota (od lat 4) w szczepie „Burza” (od roku). Pierwotnie składała się głównie z kadr innych drużyn szczepu, od II semestru zeszłego roku, ta sytuacja powoli zaczyna się zmieniać.


Kontakt ze szczepem

Kontakt ze szczepem jest dobry, wynika to po części z tego, że spora część ludzi jest kadrą innych drużyn. W chwili kiedy to piszę, jeszcze żadna osoba nie przeszła z „Wilków” do drużyny wędrowniczej, natomiast w chwili kiedy to czytasz prawdopodobnie są już takie 3 osoby. Pozyskiwanie ludzi z Dewajtis jest utrudnione ponieważ większość osób które mogły by przejść do drużyny wędrowniczej jest w szkole muzycznej i nie ma czasu, aczkolwiek Zosia i Gosia są osobami które przeszły i raczej zostaną.


Kontakt ze szkołą

Teoretycznie działamy przy Słowackim, jednak jeśli mamy stamtąd ludzi to dlatego, że nasi ludzie poszli właśnie do tej szkoły a nie na odwrót. Nabory zwykle nie przynosiły rezultatów, ale można mieć nadzieję. Iskierką nadziei jest Marta która, przyszła, raczej zostaje i ma zamiar ściągnąć znajomych.

Kontakt ze sprzętem

Mamy 2 Skauty, Karelię (do reklamacji po obozie), kociołek (zaginiony), toporek (dobry choć przerdzewiały), saperkę (zepsuta i zgubiona) kuchenkę (do przeglądu po obozie). Straciliśmy kradzioną apteczkę. Mamy trochę drobnicy, taśmy, linki, druty itp. Nie ma książki inwentarzowej. Postara to się zmienić nowy sprzętowy – Kazik


Kontakt z finansami

Finansami zajmuje się finansowy szczepu czyli Krzak. Drużyna ma na koncie około 500 zł postaramy się mieć około 1500 by zakupić Mesę i żeby jeszcze trochę zostało.


Podsumowanie programu na 2 semestr:

Projekt ruszył dynamicznie po marcowej radzie, został przyjęty z entuzjazmem. Podzieliliśmy się na 8 patroli(w nawiasach patrolowy/a i liczba osób poza nim/nią): patrol muzyka (Onufry – 13), patrol film-teatr (Hania – 6), patrol taniec (Mira – 6), patrol sport (Grażyna – 5), patrol rpg (Krzak – 7), patrol jedzenie (Kasia – 5), patrol www (Kazik – 4), patrol opencaching i zwiedzanie (Drapak – 5). Jak z tego wynika, prawie każdy był w większej ilości patroli niż jednym.

Patrol muzyka z racji dużej ilości ludzi robił na ogół dwa spotkania pod rząd (na których było mniej więcej to samo – chodziło o to żeby wszyscy mogli być). Ćwiczyliśmy nasze umiejętności, takie jak śpiew i granie na instrumentach (gitara, flet, skrzypce), a także łączyliśmy je, próbując ładnie wykonać jedną piosenkę (część grała, część śpiewała). Poza tym niektórym udało się zdecydować na jakim instrumencie chcą grać.

Patrol film-teatr miał zrobić przedstawienie, lecz skończyło się na ciekawych dyskusjach (po trosze filozoficznych). Przedstawienie nie powstało głównie z powodu tego, że nadszedł koniec roku szkolnego.

Patrol sport początkowo był chętny do działania, ale później rozmyło się to. Była w tym i moja wina, nie dogadania się z Grażyną, jak i samej Grażyny trochę i kolejnej patrolowej. A poza tym to brak czasu.

Patrol rpg spotykał się regularnie na sesje. Wszystkim się podobało i parę osób miało okazję sesję prowadzić. Tym samym chyba udało się wprowadzić tę formę aktywności drużyny w jej życie i pewnie będziemy się tak jeszcze spotykać.

Patrol jedzenie działał głównie przed spotkaniami innych patroli (znów – mała czasowość ludzi), co powodowało niestety to, że nie wszyscy brali udział w tym co się działo. Jednak Ci którzy byli mieli okazję trochę „pokucharzyć”, robiąc niecodzienne potrawy takie jak ananasy w cieście, czy też tartę z lodami.

Patrol taniec był patrolem, który spotykał się najczęściej. Pojawił się problem miejsc do ćwiczeń, ale poradzili sobie z nim. Co więcej tworzą wciąż układ z zamiarem wystąpienia na festiwalu hufca.

Patrol www miał dobre chęci, lecz nie mógł zebrać się w sobie, więc tak naprawdę zaprzestał na tym co chce zrobić i na tym się skończyło.

Patrol opencaching-zwiedzanie nie był najaktywniejszym patrolem, jednak działał i dzięki Mirze zrobił wycieczkę rowerową dla drużyny. Poza tym orientował się całkiem nieźle we wszelkich wydarzeniach kulturalnych w Warszawie. Odwiedził także muzeum.

Dobre strony projektu:

* jesteśmy bardziej zgrani
* nowe osoby zaczęły brać aktywny udział w życiu drużyny
*poznaliśmy lepiej nasze zainteresowania
* drużyna działała aktywnie, był program.

Złe strony, albo raczej to co nie wyszło:

* było za mało zajęć całej drużyny

* nie wszyscy potrafili przewidzieć ile będą mieli czasu, więc potem często nie robili tego do czego się zdeklarowali

* z powodu braku czasu i zbyt dużej ilości patroli nie udało się zrobić wszystkiego co było zaplanowane

* nie wszyscy patrolowi wywiązywali się ze swoich obowiązków – mogła to być również wina tego, że nie było jasno określonych kompetencji

Podsumowując, projekt działania patrolami został przyjęty bardzo dobrze i entuzjastycznie, zdecydowanie warto było wprowadzić taką formę. Niestety wady projektu (brak zbiórek drużyny) dały się niektórym we znaki i w tym roku/semestrze chcemy powrócić do systemu zbiórek całej drużyny. Pewną kontynuacją pracy patroli są sesje RPG i sport, które przejdą do działu imprezy, oraz pomysł na zdobywanie znaków służb który mam nadzieje wypali.


Członkowie drużyny i funkcje:

1. ćw. Grzegorz Bińka – Kazik – drużynowy
2. hm. Jakub Onufry Wojtaszczyk HR – Onufry – były drużynowy, na razie bez funkcji
3. dh Adam Bielański – Adam – przyboczny, być może zajmie się stroną
4. sam. Katarzyna Staniszewska – Kasia – przyboczna
5. ćw. Michał Chojnacki – Drapak – wkrótce przyboczny, zajmuję się organizacją „imprez” drużyny (planszówki, śpiewanki etc)
6. pwd. Krzysztof Szczepaniak HO – Krzak – finansowy [jest wtyką w program hufca]
7. pion. Grażyna Chlebicka – Grażyna – dotychczas odpowiedzialna za przepływ ludzi z drużyn młodszych
8. sam. Mira Chlebicka – Mira – rajdowa
9. pion. Hanna Rawska – Hania – obrzędościowa
10. dh Marta Karolewska – Marta – na razie bez funkcji
11. sam. Małgorzata Pokrzywnicka – Gosia – na razie bez funkcji
12. dh Dawid Wydmuch – bez funkcji, nie bardzo żywy
13. sam. Eliza Perzyna – zdeklarowana jako członek raczej nieaktywny, a zatem bez funkcji

poza tym: Filip

zasoby archiwalne: pwd. Aleksandra Górnicka HO[w czasie rady przekwalifikowała się na aktywnego członka i chyba tak zostało – trudno powiedzieć], Aleksandra Dzbanuszkiewicz, Ela Soból, Krzysztof Smólski


Stopnie/Sprawności/Znaki Służb

Dotychczas działaliśmy starym systemem [http://docs.google.com/Doc?id=dxm423t_51g3nz4r Dział charakterystyka metodyczna] Obecnie ma się to zmienić, głównie przez powołanie komisji do spraw stopni która zajmie się tą sprawą. Zmianie ulegnie nieco system „Pierwszej Próby”, wymagania na HO, być może wydamy własny zestaw sprawności, przetestujemy jak działają znaki służb. Szefem komisji będzie Kasia, członkami będą osoby po Kursie Drużynowych + Drapak, chcielibyśmy żeby pomógł też Onufry. Na spotkania komisji w czasie których będziemy rozmawiać nad zmianami będą też zaproszeni członkowie drużyny, aczkolwiek nie będziemy tutaj tak jak w przypadku zbiórki przejmować się nad tym, czy wszystkim pasuje, ale ustalać termin dogodny komisji.

Zintegrowany System Zarządzania Drużyną (ZSZD)

W zeszłym semestrze działaliśmy patrolami – mimo licznych zalet tym razem zdecydowaliśmy się nie tworzyć patroli. Będziemy mieć zbiórki, rajdy, imprezy luźne – całość koordynuje drużynowy, przy pomocy, funkcyjnych (rajdowa, zbiórkowa, imprezowy) – dążymy do spotkania drużyny przynajmniej raz na 2 tygodnie i do rajdu przynajmniej 2 razy na semestr.

Wizja

Drużyna

1. Drużynę tworzą wszyscy.
2. Drużyna jest miejscem, w którym ludzie czują się dobrze, gdzie chcą i lubią przebywać.
3. Drużyna inspiruje do rozwoju, umożliwia go i wspomaga.
4. Drużyna działa aktywnie – jest widoczna zarówno w hufcu jak o w szkole przy której działa.

Członkowie drużyny

1. Rozwijają się. Zależy im na zdobywaniu stopni, nowe osoby realizują „pierwszą próbę”, szukają swoich pól służby, zdobywają sprawności i odznaki. Chętnie podejmują wyzwania.
2. Aktywnie uczestniczą w życiu drużyny – drużyna jest dla nich ważna.
3. Są zaradni, pomaganie innym sprawia im radość. Widzą potrzeby innych.
4. Można na nich polegać – wywiązują się ze swoich obowiązków.
5. Mają do siebie zaufanie.

Analiza pod kątem wizji – obecna sytuacja w drużynie, a także zmiany jakie zaszły w przeciągu ubiegłego roku harcerskiego

Drużyna

Drużynę tworzą wszyscy. – Od początku zeszłego roku harcerskiego wiele się zmieniło, przez zmianę systemu pracy drużyny w drugim semestrze. W pierwszym semestrze drużynę tworzył głównie stary skład (Onufry, Krzak, Kazik, Drapak, Grażyna, Adam, Kasia) i Mira. I nie da się ukryć, że każdy miał jakiś wkład w to co się działo (mimo że nie działo się zbyt wiele). W drugim semestrze realizowaliśmy program, który nazwaliśmy „projektem”, dzięki któremu m.in. udało nam się zachęcić więcej nowych osób do działania w drużynie, a stary skład bardziej uaktywnić (więcej o projekcie pod hasłem „projekt”). Obecnie prawie każdy członek drużyny dostał jakąś funkcję. Będziemy również realizować znak służby i mamy nadzieję, że to zachęci ludzi do działania. Istnieją osoby z którymi nie wiadomo jak jest – czy będą aktywnie uczestniczyć w drużynie, czy nie.

Drużyna jest miejscem, w którym ludzie czują się dobrze, gdzie chcą i lubią przebywać. – Jest zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku. Staliśmy się bardziej otwarci, dzięki przyjściu do nas nowych osób takich jak Hania, Ewa i Marta. Spadła również średnia wieku, co ma tę zaletę, że szansa przyjścia do nas ludzi z liceum wzrasta (wręcz jest zupełnie prawdopodobna – Marta już mówiła o swoich koleżankach, które chcą być w drużynie). Mimo sporych różnic wieku między nie mamy problemu z dogadywaniem się. Panuje dobra atmosfera. Coraz częściej spotykamy się również poza harcersko. Sytuacja polepszyła się dzięki projektowi, żaglom (które organizował Adam) i obozowi. Mamy nadzieję, że nowe osoby, które nie długo przyjdą do naszej drużyny będą czuły się tu dobrze i że szybko się zasymilują.

Drużyna inspiruje do rozwoju, umożliwia go i wspomaga. – Prawie wszyscy realizują próby na stopnie, lub próby na chustę. Przychodzą do nas również osoby, które nie będąc w drużynie chcą otworzyć próbę tylko na naramiennik wędrowniczy. Co ciekawe po zakończeniu takiej próby już raczej zostają z nami (np. Gosia). Mam wrażenie, że projekt był programem, który pomagał w rozwijaniu naszych zainteresowań i wniósł świeże chęci do działania. To dobrze.

Mamy odrzucające od siebie wymagania na HO (związkowe z niewielkimi zmianami). Opiekunowie prób nie zawsze są świadomi tego co powinni robić.

Drużyna działa aktywnie – jest widoczna zarówno w hufcu jak o w szkole przy której działa. – Nie uczestniczyliśmy w żadnych wydarzeniach hufcowych – głównie dlatego, że hufiec nie miał nam nic ciekawego do zaoferowania. Poza tym duża część z nas stanowi kadry drużyn młodszych i gromad zuchowych, tak więc gdy hufiec coś organizuje, ludzie idą tam ze swymi drużynami, a nie jako 151 WDW. Wieszaliśmy plakaty w szkole, lecz do tego ograniczała się nasza działalność, po tym jak na slajdowisko we wrześniu nikt nie przyszedł. Za to z plakatu obozowego przyszła Marta.

Członkowie drużyny

Rozwijają się. Zależy im na zdobywaniu stopni, nowe osoby realizują „pierwszą próbę”, szukają swoich pól służby, zdobywają sprawności i odznaki. Chętnie podejmują wyzwania. –

Od zeszłego roku udało się ukończyć z wynikiem pozytywnym próby na chustę: Krzakowi, Kazikowi, Mirze, Gosi. Otworzyć takowe próby: Hani, Marcie i Izie. Dawid ma wciąż otwartą próbę (od roku), ale nie widać jej końca. Poza tym Kasia i Mira otworzyły próby przewodnikowskie oraz HO (Mira otworzy HO w najbliższym czasie), Krzak kończy swoją próbę na podharcmistrza, Gosia myśli o HO, Hania o samarytance, Onufry stał się harcmistrzem, Kazik ma szczerą chęć otworzyć HO i przewodnika, Grażyna realizuje HO, Drapak może zamknąć HO i przewodnika tylko ktoś musi go zmotywować, Marta garnie się do prób harcerskich, ale na razie musi skończyć swoją pierwszą próbę i złożyć przyrzeczenie harcerskie, Adam się obija jeśli chodzi o stopnie – ale rozumiemy go, w końcu bierze ślub już za chwilę i na razie ma co robić. Zasygnalizowaliśmy istnienie sprawności, ale jeszcze nie można powiedzieć, że u nas działają.

Podejmujemy wyzwania, aczkolwiek, niektórzy z nas mają mało wiary we własne siły.

Aktywnie uczestniczą w życiu drużyny – drużyna jest dla nich ważna. – Z tym raczej nie ma problemu. Są jednak osoby takie jak Eliza, Dawid, które nie uczestniczą w życiu drużyny, najprawdopodobniej z braku czasu. Pewnym problemem jest również to, że część z nas jest więcej niż w jednej drużynie naraz.

Są zaradni, pomaganie innym sprawia im radość. Widzą potrzeby innych. – Obóz pokazał, że nie zawsze jesteśmy zaradni, ale jakoś dajemy sobie radę. Między innymi pokazał, że przynajmniej przynajmniej 5 osób poza Onufrym potrafi kierować obozem (Grażyna, Kazik, Krzak, Drapak, Kasia), gdyż komendant zmieniał się średnio co dwa dni. Wzór tego pomagania innym również zobaczyliśmy na obozie i dał nam do myślenia, ponieważ wszyscy ludzie, których spotykaliśmy na naszej drodze byli bardzo życzliwi. Przygarniali nas gdy padał deszcz, karmili, suszyli. Byli po prostu dobrymi ludźmi, a jak wiadomo z kim obcujesz takim się stajesz. Myślę, że my też wróciliśmy pod pewnymi względami lepsi z tego obozu, z nowym spojrzeniem na ludzi i to czym może być pomoc.

Można na nich polegać – wywiązują się ze swoich obowiązków. – Ogólnie rzecz biorąc nie jest to naszą słabą stroną, ale niektórym trzeba systematycznie przypominać o tym co mają robić, by było to zrobione. Znów pojawia się problem braku czasy i to, że nie każdy umie przewidzieć to czy będzie miał czas czy nie na wykonanie jakiegoś zadania, co – bywa – skutkuje tym, że zadanie odchodzi w niepamięć.

Mają do siebie zaufanie. – Mamy. Choć trzeba rzec, że do osób nowych nie jest to jeszcze mocne zaufanie, ale to na pewno się zmieni, gdy poznamy się lepiej.

Cele (na za rok – wrzesień 2009)

Cele wynikające z wizji drużyny:

Drużynę tworzą wszyscy. :

* Każdy członek drużyny ma jakąś funkcję, tudzież jest angażowany do organizacji rajdów, zajęć (jedno drugiego nie wyklucza)
* Przy organizacji zajęć/rajdów oraz przy wszelkich podziałach na zespoły bierzemy pod uwagę by z kimś mniej doświadczonym pracował ktoś bardziej doświadczony, a także żeby składy zespołów były różnorodne (żeby każdy miał okazję współpracować z każdym)

Drużyna jest miejscem, w którym ludzie czują się dobrze, gdzie chcą i lubią przebywać. :

* Spotykamy się nie tylko na zajęciach drużyny czy rajdach, ale także na spotkaniach typu planszówki, śpiewanki, siatkówka, RPG.

* Każdą nową osobą opiekuje się osoba, która już jest w drużynie (najlepiej opiekun pierwszej próby) i dba o to by docierały do niej wszelkie informacje, zachęca ją do działania.

Drużyna inspiruje do rozwoju, umożliwia go i wspomaga. :

* Powołujemy do życia komisję stopni harcerskich, która będzie opiekowała się wszelkimi próbami, będzie pracowała nad zmianą wymagań stopni, zajmie się także sprawnościami. Zorganizuje warsztaty dla potencjalnych opiekunów prób na chustę.
* Będziemy zdobywać znaki służb.

Drużyna działa aktywnie – jest widoczna zarówno w hufcu jak o w szkole przy której działa. :

* Będziemy spotykać się na zajęciach drużyny co najmniej raz na 2 tyg (wchodzą w to imprezy i rajdy)
* Będziemy dbać o to, żeby program się nie „rozpłynął” – powstanie ramka programu po radzie 4 października.
* Współorganizujemy grę szpiegowską dla hufca (6 grudnia).
* Będziemy brać udział w programie hufca, jeśli będzie on atrakcyjny dla drużyny (słowem, jeśli będzie dla wędrowników).
* Stworzymy możliwość zdobywania naramiennika wędrowniczego dla ludzi z hufca, bez wstępowania do drużyny

Rozwijają się. Zależy im na zdobywaniu stopni, nowe osoby realizują „pierwszą próbę”, szukają swoich pól służby, zdobywają sprawności i odznaki. Chętnie podejmują wyzwania.:

* Kazik otwiera HO i pwd (do połowy października)

* Kasia zamyka HO (grudzień) i pwd (styczeń)

* Drapak zamyka HO i pwd (do listopada)

* Krzak zamyka phm (styczeń)

* Mira otwiera HO (wrzesień/październik)

* Hania otwiera próbę na samarytankę (?)

* Gosia otwiera HO (?)

* Dawid zamyka pierwszą próbę (jak najszybciej)

* Adam myśli co chciałby dalej robić

* Marta zamyka pierwszą próbę (styczeń) i otwiera HO jeśli nadal będzie miała chęć

* Grażyna zamyka HO
* poza tym tak jak już było pisane wcześniej powołujemy do życia KSH

Aktywnie uczestniczą w życiu drużyny – drużyna jest dla nich ważna. :

* Będziemy dbać o to, żeby program był atrakcyjny dla wszystkich i by każdy chciał brać w nim udział.
* Będziemy pilnować aby wybrane terminy zajęć etc. były dogodne dla jak największej ilości osób.
* Będziemy wciągać do organizacji zbiórek/rajdów/itp mało aktywne osoby

Są zaradni, pomaganie innym sprawia im radość. Widzą potrzeby innych. :

* Wprowadzimy znaki służb.

Można na nich polegać – wywiązują się ze swoich obowiązków. :

* Obowiązki pełnią osoby na funkcjach i osoby organizujące zbiórki i rajdy (czyt. wszyscy), jeśli ktoś się nie wywiązuje z obowiązków to będziemy go bardziej nękać. W razie trudniejszych przypadków możemy pokazać co się dzieje, jak ktoś się z obowiązku nie wywiąże [np. nie zwrócić uwagi transportowemu, że spóźniamy się na pociąg, nie przypominać żywieniowemu, że trzeba kupić żywienie itp…]

Mają do siebie zaufanie. :

* Mam nadzieje, że będziemy zdobywać do siebie wzajemne zaufanie gdy lepiej się poznamy

Inne cele: nabór, akcja zarobkowa, sprawne zarządzanie drużyną (tu wrzuciłabym podział kompetencji)

NABÓR

W tym roku tak jak w każdym, postaramy się postawić nabór. Niestety praktyka pokazuje, że wycieczka integracyjna, 2 slajdowiska i regularna akcja naborowa na korytarzu dała taki sam efekt jak plakat o obozie powieszony gdzieś w kącie. Dlatego nie będziemy się szarpać z czymś większym.

Planowana na wrzesień akcja naborowa polegać będzie na pokazaniu slajdów z życia naszej drużyny, ale nie jak zwykle – po lekcjach, tylko w czasie przerw. Do tego powstaną zapewne jakieś ulotki, oraz będziemy starali się rozmawiać i uprzejmie odpowiadać na pytania ewentualnych zainteresowanych.

Liczymy też na to, że nasza tablica z regualrnie zmieniajacą się galerią zachęci kogoś, tak jak zachciała Martę.

AKCJA ZAROBKOWA

Planujemy wziąć udział w akcji znicz. Organizatorem jest Kazik, ze strony pdw pomagają mu Mira i Drapak – rozlicza Kasia. Jeśli dobrze pójdzie to za zarobione pieniądze będziemy w stanie kupić Mesę – bo taki jest nasz cel do najbliższego obozu. Jeśli nie starczy to może spróbujemy jeszcze raz złapać się za akcję grill.

PODZIAŁ KOMPETENCJI KADRY

Drużynowy

– Koordynuje całość spotkań (dba by nie nachodziły na siebie i żeby były przynajmniej raz na 2 tyg. I żeby były fajne)

*Rozmawia z hufcem, tłumaczy czemu nie bierzemy udziału w imprezach hufca
* Rozmawia ze szczepem (męczyć o magazyn, męczyć, męczyć;> )

Przyboczny, Drapak

* Prowadzi książkę pracy drużyny, książkę inwentarzową (przy pomocy sprzętowego)
* Prowadzi papiery, dba o kartę biwaku na rajd, rejestrowanie obozu na sylwestra itp.
* Pamięta o wszelkich innych możliwych papierach, ubezpieczeniach, składkach, 1% itp.

Przyboczna Kasia

* Szefowa KSH (ale tylko wtedy jeśli Onufry nie będzie chciał pełnić tej funkcji)

– Reaguje gdy widzi, że dzieje się źle (rozmawia do drużynowego +ewentualna przemoc fizyczna)

KOMPETENCJE FUNKCYJNYCH

Obrzędowa – Hania

* Trzyma i pilnuje koralików i proporca
* Pilnuje by koraliki i proporzec jeździły z nami i pojawiały się w odpowiednim momencie

* Tworzy dokument pod tytułem: obrzędowość PDW

Zajęciowa – Kasia
* Koordynuje zbiórki drużyny – pilnuje by osoby które zgłosiły się do robienia zbiórki wywiązały się z tego: przypomina/nachodzi/zastrasza
* Dba o jakość zbiórek – jeśli zbiórka budzi jakieś wątpliwości (jest przygotowywana przez mało doświadczone osoby lub jej temat zapowiada się być mało atrakcyjny) przed zbiórką rozmawia z organizatorami i upewnia się, czy zbiórka będzie fajna
* Ustala dokłady termin zbiórki [Chyba, że wprowadzimy funkcję terminowego], konsultując się z drużyną, kto kiedy może i robi tak, żeby termin pasował jak największej ilości osób

Finansowy – Krzak

Ta na prawdę on lepiej wie co robi ale:

*Informuje o stanie konta drużyny co czas jakiś
* Razem z Drapakiem pilnuje składek
* Przyjmuje faktury za rzeczy kupione na drużyny i robi tak żeby wyskoczyły z nich pieniądze
* Rozlicza akcje zarobkowe (z wyjątkiem tych które rozlicza Kasia)
* Stara się nie robić tego sam, ale wciągać osoby które są w tym temacie zielone

Sprzętowy – Kazik

* Robi przegląd sprzętu, razem z Drapakiem tworzy dokument
* Konserwuje sprzęt
* Prowadzi zakup nowego sprzętu jeśli drużyna zgłosi zapotrzebowanie

Mira – rajdowa

* Robi tak, żeby rajdy się odbywały – przypomina osobom które się zgłosiły do org.

* Pilnuje by w organizacji rajdu brały również osoby niedoświadczone

* Upewnia się, czy rajd ma jakiś program
* Pilnuje by procedury związane z rajdem były ok np. Karta biwaku, np. Odpowiednie wczesne uprzedzenie o rajdzie, jeśli org. Tego nie zrobili

Obóz

W 2009 roku, jak co roku wybieramy się na obóz. Pierwsza ze zmian jaka zajdzie, to to, że zaczniemy o obozie myśleć znacznie wcześniej niż zwykle – podobnie wcześniej zaczniemy też przygotowania. Chcemy mieć przynajmniej propozycje dokąd chcemy jechać na październikowej radzie.

W związku z niepewnymi jeszcze ale zawsze planami szczepu, zrobimy prawdopodobnie tak jak w przypadku obozu w Chorwacji, czyli obóz wędrowny będzie kontynuacją obozu stałego (tzn. Będzie miał początek w miejscu w którym obóz stały się kończy) – ale to wszystko jeszcze będziemy ustalać na radzie. Mam nadzieje, że do tego czasu będzie już wiadomo co robi szczep.

Ramka

Zostanie uzupełniona po październikowej radzie, ponieważ do tego czasu ludzie będą się zastanawiać, co chcieliby organizować i w czym brać udział.

Póki co ustalone:
wrzesień: 13 (sobota) – wycieczka po Warszawie, odpowiedzialna: Iza
27 (sobota) – „coś” – odpowiedzialny: Drapak
październik: 4 (sobota) – zajęcia (slajdowisko – Iza) + rada
listopad: 1-2, znicz, odpowiedzialni: Kazik, Drapak, Mira, Kasia (rozlicza)
22-23 – rajd, odpowiedzialna: Hania
grudzień: wigilia
grudzień/styczeń: rajd sylwestrowy, odpowiedzialni: Kazik, Kasia

Wrz 29

Plan pracy 2007/08

151

Warszawska Drużyna Wędrownicza

A co może pójść źle?”

  1. Plan pracy na rok harcerski 2007/2008

    1. I. INFORMACJE WSTĘPNE

Plan pracy adresowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze “w górę”, czyli do mądrych ludzi z zewnątrz, którzy go zatwierdzają i w oparciu o swoje doświadczenie zgłaszają różne uwagi. Ci zapewne zechcą czytać po kolei, od początku do końca – ten plan powinien dać się czytać w ten sposób i powinien tak czytany tworzyć logiczną całość. Drugą grupą są członkowie 151 WDW, którzy generalnie sporo wiedzą, i zapewne chcą jak najszybciej przejść do meritum. Meritum w tym wypadku są różne rzeczy, które drużyna mogłaby lub powinna robić i które chcemy między siebie podzielić. Szukając takich rzeczy oparłem się na wizji drużyny i członka tej drużyny (które są w punkcie WIZJA), i od tego formułowałem cele i zadania. Zapewne można przejść do realizacji i tylko ją czytać, ale sądzę, że warto czytać od wizji – bo być może uznacie, że coś jest bez sensu i nie warto tego robić właśnie dlatego, że Wasza wizja tej drużyny jest istotnie inna niż moja.

    1. II. Charakterystyka

          1. Ogólna

151 WDW jest drużyną wędrowniczą, koedukacyjną, bez sprecyzowanej specjalności. Powstała trzy lata temu jako próba zagospodarowania części wyrośniętych członków drużyn młodszych w hufcu. Od dwóch lat próbuje działać w oparciu o VII LO im. Słowackiego, aczkolwiek praktyka wygląda tak, iż działamy głównie w oparciu o starszych członków drużyn harcerskich.

Istotna część członków drużyny pełni funkcje w drużynach młodszych.

Sprzętowa

151 systematycznie przez ostatnie dwa lata prowadziła zakupy, by stać się niezależną w kwestii sprzętu. Obecnie z większego ekwipunku obozowego posiada dwa namioty, kuchenkę benzynową(odrzutowca), toporek, saperkę(), apteczkę(kradzioną), flamaster i paczkę kredek. Administruje tym wszystkim dh Michał „Drapak” Chojnacki. Ten sprzęt, powiększony o prywatny sprzęt członków drużyny, taki jak namiot Grażyny „Grażyny” Chlebickiej i kuchenka Jakuba „Onufrego” Wojtaszczyka wystarcza, by postawić obóz na do 10 osób. Dokumentacja inwentarzowa jest prowadzona w stopniu niesatysfakcjonujący, który to stan rzeczy będziemy starali się zmienić.

              1. Finansowa
                1. W finansach drużyny w tym momencie panuje chaos, zaprowadzony tam po części przez Beatę Kryszyn, a po części przez Michała „Drapaka” Chojnackiego, a pacyfikowany teraz przez Krzysztofa „Krzaka” Szczepaniaka, który to został nowym finansowym drużyny. W ręku mamy circa 1500 PLN, w hufcu zakładamy drugie 1500 PLN, ale tego to nikt nie wie, jednakowoż, powinniśmy się w ciągu miesiąca dowiedzieć. Dokumentacja finansowa jest doprowadzana lub doprowadzona do stanu, w którym można ją pokazać KRH przez Krzysztofa „Krzaka” Szczepaniaka.

Kontakty ze środowiskiem działania

Na chwilę obecną najbliżej nam do 173 WDH-ek “Dewajtis” oraz 174 WDH-y “Wilki”.(pamiętajmy jeszcze o kaloszach,czyt.zuchach) Jako, że kadra tych drużyn w większości jednocześnie jest członkami 151 WDW, kontakty są łatwe i proste. W tym roku byliśmy wspólnie na obozie, zrobiliśmy dobre wrażenie na części harcerzy od Krzaka oraz przyciągnęliśmy bliżej siebie część harcerek z “Dewajtis”.

Z hufcem również mamy dobre kontakty, propozycje programowe docierają do nas płynnie, uczestniczymy w imprezach programowych robionych przez hufiec.(no chyba nie bardzo; nie bierzemy zbyt aktywnego udziału w 50leciu hufca np) Wsparcie metodyczne jest nikłe, jako, że namiestnikiem jest nasz drużynowy, i wspieranie siebie samego wychodzi mu tak sobie.

Kontakty z Dyrekcją Słowackiego są dość dobre, acz na razie trudno powiedzieć, byśmy przy tej szkole tak naprawdę działali.

Osobowa

Drużyna jest mało liczna. Tworzą ją obecnie:

Aktywni członkowie:

  1. Phm. Jakub Wojtaszczyk HR (drużynowy) – Onufry
  2. Dh Adam Bielański (przyboczny) – Adam
  3. Trop. Katarzyna Staniszewska (przyboczna, rozkaz się jeszcze nie ukazał) – Kasia
  4. Sam. Grażyna Chlebicka – Grażyna
  5. Ćw. Michał Chojnacki – Drapak
  6. Ćw. Grzegorz Bińka – Kazik
  7. Sam. Eliza Perzyna – Eliza
  8. Pwd. Krzysztof Szczepaniak HO – Krzak

Oprócz Elizy wszystkie te osoby w życiu drużyny uczestniczą od przynajmniej roku i obecnie są jej głównymi podporami. Eliza dołączyła do nas na obozie letnim, i mam nadzieję, że zostanie, aczkolwiek proces zintegrowania jej osoby z resztą drużyny wciąż trwa.

Nadzieje na członków:

  1. Sam. Małgorzata Pokrzywnicka – Gosia
  2. Dh Dawid Wydmuch – Dawid
  3. Pion. Mira Chlebicka – Mira
  4. Och. Sarah Kossakowska – Sarah
  5. Trop. Karolina Roszczyk – Karolina

Dawid pojechał z nami na obóz, obecnie otwiera próbę i wstępuje do drużyny. Próbę niedługo otwiera także Mira „Mira” Chlebicka. Gosia już nawet otworzyła próbę, jednakże nie jest pewna, czy chce wstąpić do drużyny, czy będzie miała na to czas. Sarah i Karolina pojechały na obóz jako wynik współpracy z “Dewajtis”, obydwie są zaproszone do udziału w życiu PDW i pojawiły się na Radzie, natomiast nie wiem, czy i kiedy będą chciały wstąpić. Eliza jest również wynikiem współpracy z 173WDH-ek „Dewajtis”.

Zaproszenia do wzięcia udziału w pracach drużyny niedługo skierujemy też do Hanny Rawskiej, drużynowej Traperek, oraz Magdy Król z „Dewajtis”, jednakowoż nie wiadomo, jak zostaną przyjęte.

Nieaktywni członkowie:

  1. (?) Filip Matuszewski (pojawia się i znika, pojawił się na Radzie i brał udział w myśleniu, acz nie ma czasu na aktywne zaangażowanie w życie drużyny) – Filip

Zasoby archiwalne:

  1. HO (?) Krzysztof Smólski – Krzyś
  2. Pwd. Aleksandra Górnicka HO – Ola
  3. Aleksandra Dzbanuszkiewicz – Ola Ola
  4. Ela Soból – Ela

Te osoby albo deklaracją wycofały się z życia drużyny (Ola, Ela), albo po prostu nie pojawiają się od ponad pół roku (Krzyś, Ola Ola).

Obecnie drużyna, w sensie jej członków stanowi spójną grupę, która już sporo razem robiła, w wielu rzeczach brała udział i zna się dość dobrze. Natomiast osoby dołączające do drużyny nie są z nią wystarczająco zintegrowane, co oznacza, że trzeba wiele uwagi poświęcić na to, by wszyscy byli wciągani, zapraszani, by również na nieoficjalnych imprezach pojawiały się osoby z “nowego rzutu” – Dawid (on najbardziej, bo nie łączą go na razie z innymi więzy harcerskie), Mira, Gosia, Eliza, Karolina, Sarah, a także inne osoby, które być może się pojawią.

Metodyczna

W chwili obecnej teoria systemu metodycznego wygląda następująco:

a) “Pierwsza próba”, zwana też “Próbą na PDW”, zawierająca trzy części: próbę harcerza, próbę wędrowniczą oraz samą “pierwszą próbę”. W ramach próby pojawiają się trzy zadania: wyczyn, rozwój i praca dla drużyny. Praca jest jedną z kilku proponowanych przez kadrę drużyny, wyczyn i rozwój zależą od indywidualnego wyboru próbanta. Wyczyn i rozwój zależą od próbanta i jego opiekuna. Opiekunem może być dowolna osoba, która ukończyła pierwszą próbę, lub (w szczególnych wypadkach) ma ją już na ukończeniu. Do tego w ramach pierwszej próby próbant pod opieką opiekuna uzupełnia wiedzę i umiejętności potrzebne do funkcjonowania w drużynie wędrowniczej, dokładną listę zatwierdziła Rada Drużyny 1.IX.2007. Na wyraźne życzenie próbanta, owa wiedza i umiejętności mogą zostać sprawdzone w formie egzaminu ustnego i/lub pisemnego. Egzamin ten jest nazywany egzaminem dojrzałości wędrowniczej i jest przeprowadzany w formie, którą określi próbant indywidualnie. Możliwe też jest przeprowadzenie egzaminu w obu postaciach, jeżeli taka jest wola próbanta. Pełna jurysdykcja dotycząca zawartości merytorycznej egzaminu należy do opiekuna próby, który też przygotowuje sam egzamin. Istnieje możliwość jednokrotnego odwołania się od wyniku egzaminu, w którym to przypadku egzamin jest przeprowadzany ponownie. W przypadku przystępowania do egzaminu w obu formach istnieje możliwość odwołania się od wyniku każdej z form egzaminu. Pozytywne zaliczenie egzaminu pozwala ubiegać się o przyjęcie do wyższych szkół wędrowniczych. Haha…

Chustę drużyny nosi się od otwarcia “pierwszej próby”. Przyrzeczenie można składać po zakończeniu “próby harcerza”, naramiennik można przyjąć po zakończeniu próby wędrowniczej (opiekun powinien postarać się, by te dwa momenty nastąpiły w prawidłowej kolejności). Próba kończy się “spacerem” organizowanym przez próbanta w dowolnej formie, na którym próbant z opiekunem rozmawiają o próbie, podsumowują ją i zastanawiają się nad tym, co dalej.

b) Próba harcerza orlego będzie prowadzona według nieco zmodyfikowanych wymagań związkowych. Próba będzie zawierać następujące wymagania:

  1. Prowadzę higieniczny tryb życia i doskonalę własną sprawność fizyczną.
  2. Pogłębiam swoją wiedzę i umiejętności w różnych dziedzinach aktywności (nauka i kultura)
  3. Rozsądnie gospodaruję własnymi i powierzonymi zasobami finansowymi. Opracowałem sposób sfinansowania wybranego przedsięwzięcia i zrealizowałem go.
  4. Staram się zrozumieć innych i uznaję ich prawo do odmienności. Poznałem kilka kultur (np. narodowych, wyznaniowych).
  5. Pielęgnuję więzi rodzinne.
  6. Pokonałem jedną ze swoich słabości.
  7. Zaplanowałem i zrealizowałem wędrówkę o charakterze wyczynu.
  8. Pełniłem wyznaczoną sobie służbę przez określony czas.

Dodatkowo w próbie znajdą się następujące punkty, w charakterze wskazań, które niekoniecznie muszą przełożyć się na zadania:

  1. Samodzielnie planuję swój czas.
  2. Na podstawie Prawa Harcerskiego buduję swój system wartości. Potrafię otwarcie i konsekwentnie go bronić.
  3. Staram się żyć w harmonii z naturą (ten punkt zapewne ulegnie pewnemu przeformułowaniu)
  4. Znalazłem swoje miejsce w grupie rówieśniczej (dokonując świadomych wyborów i zachowując własny system wartości) (to też jest do redakcji).

Dodatkowo jeszcze próba zaopatrzona będzie w sekcję “specjalności”, realizującą “osiąganie mistrzostwa”, oparte na specjalizacjach w próbie na HO stosowanej w 21 WDW, w nich należy osiągnąć 10 punktów. Jako, że jak na razie nikt nie testował tych wymagań czynem (pierwsza robi to Grażyna), to być może ulegną jeszcze one zmianie.

c) Próba na HRa – jak widać z charakterystyk, jeszcze nie była w PDW realizowana. Gdy będzie, to będzie się odbywała według ogólnych wytycznych z systemu stopni proponowanego przez związek. Jako, że jednak próba na HRa tam proponowana ma bardzo niski stopień konkretności, to zapewne zostanie wzbogacona o szereg pytań pomocniczych, które planuję zaczerpnąć z podobnej twórczości stworzonej w 21 WDW.

W tym momencie drużyna nie pracuje sprawnościami, czego trochę żałuję (planuję propagować sprawności jako sposób na weryfikowanie umiejętności w pierwszej próbie i próbie na HO (specjalizacjach), wpierw jednak muszę przejrzeć regulamin i zobaczyć, na ile są kompatybilne).Trzeba by to zrobić jakoś niedługo, bo sprawności są przydatne, a wiadomo że branie wymagań z książki stopni i sprawności drużyn młodszych jest trochę bez sensu.

Nie są również zdobywane znaki służby. A gdyby to zmienić?

Za pracę stopniami i innymi narzędziami metodycznymi odpowiada “szef od stopni”, którą to rolę pełni Onufry. W ciągu ostatniego roku, a najbardziej w ciągu ostatnich kilku miesięcy nastąpiła w tym zakresie pewna poprawa. Obecnie:

    • Grażyna otwiera HO pod Anią Chlebicką (najbliższy rozkaz)
    • Drapak ma otwarte HO pod namiestnictwem męskim
    • Kazik ma otwartą próbę na PDW, którą do końca października zamyka
    • Eliza i Gosia mają świeżo otwarte próby na PDW
    • Krzak otwiera próbę na PDW najbliższym rozkazem
    • Dawid przygotowuje próbę do otwarcia
    • Kasia zamyka samarytankę i będzie pewnie w październiku otwierać HO
    • Mira zamyka samarytankę i otwiera próbę na PDW
    • Obija się definitywnie tylko Adam
    • Onufry realizuje próbę harcmistrzowską, bo HRa już ma

Sposób pracy

Drużyna pracuje systemem mieszanym, wyjazdowo-zbiórkowym(przy czym powinno być trochę więcej zbiórek, tak żeby każdy miał szansę uczestniczyć w życiu drużyny). Taki tryb pracy wymaga uwagi przy podziale na grupy zadaniowe, tak, by drużyna funkcjonowała w dowolnym składzie, a nie tylko “naturalnych” grupkach, oraz silnego systemu prób.

Drużyna nie jest dzielona na zastępy, poszczególne zadania są organizowane najczęściej w małych, 2-3 osobowych grupkach.

Obrzędowość i zwyczaje

Regulowana oddzielnym dokumentem, który mam nadzieję, że znajdzie się niedługo na stronie drużyny. Tu wyciąg najistotniejszych danych.

Ważnym elementem życia drużyny są “paciorki” lub “koraliki”. Pojawiają się one (prawie)każdego wieczora na wyjazdach. Każdy może każdemu wręczyć jednego koralika z podziękowaniem za coś, co tego dnia zrobił lub z innym miłym słowem, które chce przekazać. Ten zwyczaj funkcjonuje bardzo dobrze, już się przyjął i daje sporo relacjom między nami.

Ogniska i kominki obrzędowe nie mają własnej obrzędowości wykraczającej poza standard. Ognisko musi się rozpalić od trzech zapałek i przetrwać trzy piosenki. Rozpoczynamy śpiewając “Już rozpaliło”, “Płonie ognisko” i trzecią piosenkę do wyboru rozpalającego. Sygnałem do końca ogniska są “Sprzysiężeni” (pełniący rolę hymny drużyny). Dzień kończymy najczęściej pożegnaniem dnia, witamy piosenką wybraną przez komendę wyjazdu. Oficjalne spotkania i wyjazdy kończymy “Bratnim słowem”(v1.23). Nie mamy konkretnych zwyczajów dotyczących składania Przyrzeczenia (występuje wybór rodzica chrzestnego, składa się na ręce opiekuna, przy Krzyżu, ogniu i proporcu, (może dorzucić flagę?- ja jestem za, można pomyśleć nad jakaś głębszą symboliką, żeby to było takie wyjątkowe dla naszej drużyny), dwie roty, spacer z rodzicem chrzestnym). Przy wręczeniu naramiennika występuje samodzielny spacer w lesie, powtórzenie Przyrzeczenia, ogień.

W ciągu ostatniego roku elementów obrzędowych było w drużynie bardzo mało, nie wiem, czy odbyło się jakiekolwiek ognisko obrzędowe, i odbyło się mało kominków obrzędowych.

Chustę wręczamy przy względnie dowolnej okazji mundurowej (np. na apelu czy zbiórce).

PODSUMOWANIE OSTATNIEGO ROKU

Fakty:

Zeszły rok posłużył przybliżeniu kontaktu z środowiskami naszego działania. Jeśli chodzi o szkołę, to przybliżanie odbywało się głównie w pierwszym semestrze (wycieczka, slajdowisko), i zaowocowało przyjściem Dawida do drużyny. Do tego do drużyny wstąpiła Eliza, a w okolicy jest Sarah (obydwie ze Słowackiego). Jest nadzieja, że zdołają oni przyciągnąć następne osoby.

W drugim semestrze, oraz – szczególnie – w trakcie wakacji zacieśniliśmy współpracę z Wilkami i Dewajtis, skutkiem czego w październiku wraz z Traperkami zakładamy szczep. Wynikiem tej współpracy jest wspólny obóz, a także przejście do nas Elizy i nadzieja na Sarah, Gosię i Karolinę (Mira chciała sama z siebie już przedtem, była na Sylwestrze).

Drużyna liczebnie straciła kilku starszych członków (Ola, Ola Ola, Krzysiek, Ela, de facto też Filip, mniej pojawia się Adam), jednak perspektywy na przyszłość są lepsze niż rok temu. Nie udało się przez ten rok oddać drużyny, plan oddawania jej nie był realizowany konsekwentnie, nikt nie został wysłany na kurs drużynowych. W tym roku ma się to zmienić, na kurs drużynowych jadą przynajmniej Krzak i Kasia, a chciałbym też, by pojechali Grażyna i Kazik.

Jeśli chodzi o aktywność drużyny, to była ona dość duża. W praktyce w zeszłym roku odbyły się rajdy w październiku, styczniu, marcu oraz maju, a także większy wyjazd sylwestrowy i obóz. Odbyły się także jedne śpiewanki, jedna wycieczka integracyjna plus jej przygotowanie, akcja zarobkowa “Grill”, wyjazd na rajd ekstremalny, wigilia przedszczepu, slajdowisko poobozowe, udział w festiwalu hufca plus ze cztery spotkania przygotowawcze, zajęcia o miłości, zajęcia o prawie, udział w Olimpiadzie hufca, dwie Rady Drużyny i pewna liczba wiosennych spotkań na siatkówkę oraz planszówkowych, niekoniecznie w gronie stricte drużynowym. W sumie daje to wyjazd raz na dwa miesiące oraz około jednego spotkania “oficjalniejszego” i jednego “mniejszego” w miesiącu. Do tego dochodziły drobne imprezy towarzyskie oraz spotkania indywidualne (np. praca nad próbami, przygotowanie obozu, etc.). Zdarzały się dwutygodniowe okresy, gdy nic się nie działo, natomiast nie sądzę, by zdarzały się dłuższe. Ciągle problemem było (i jest) nasza liczebność, która powodowała, że gdy kilka osób z “trzonu” drużyny nie mogło wziąć w czymś udziału, groziło nam nie odbycie się tego czegoś (to spotkało długi wyjazd majowy, arsenał, rajd czerwcowy). Udawały się dobrze te wyjazdy, gdzie do grona “starej drużyny” dołączały osoby z zewnątrz – Sylwester, obóz.

Jeśli chodzi o program, to ponownie nie odbywał się on w ramach jakiegoś konkretnego planu – braliśmy udział w spotkaniach, których propozycje przyszły do nas z zewnątrz lub wynikały z innych zapotrzebowań, jedynymi “prawdziwymi” zajęciami były marcowe szkolenie Adama z prawa i majowe zajęcia o miłości. Nie jest to koniecznie poważna wada przy dobrze funkcjonującym systemie stopni, natomiast nie daje członkom drużyny okazji do nauczenia się organizacji zajęć.

WIZJA – czyli to, co chciałbym widzieć w przyszłości.

Wizja drużyny w ogóle (bez zmian z zeszłego roku)

  1. Drużyna działa aktywnie. Widać ją na forum hufca oraz w życiu członków.
  2. Wspiera rozwój swoich członków, realizuje postawione w planie cele, ma ku temu środki i możliwości.
  3. Jest dla członków środowiskiem, do którego można się przywiązać – istnieje atmosfera braterstwa, członkowie mają w niej przyjaciół i znajdują akceptację
  4. Jest spójna, jej członkowie utożsamiają się z drużyną, chcą, by trwała i zależy im na wspólnym działaniu i osiągnięciach.
  5. Jest miejscem brania, gdzie członkom jest dobrze, wypoczywają, a nie tylko miejscem dawania.

Wizja harcerza (bez zmian z zeszłego roku)

    1. Jest życzliwy. Napotykanym ludziom chce pomóc, zarówno, gdy są to znajomi, jak i gdy ich nie zna. Jest skłonny zejść ze swojej drogi, by komuś było lepiej. Czerpie przyjemność z radości innych.
    2. Jest zaradny. Umie dać sobie radę ze stającymi przed nim problemami. Ma świadomość tego, że może dać sobie radę z wieloma problemami. Ma bogaty zasób umiejętności, z których może czerpać. Umie nazywać i wymyślać rozwiązania problemów.
    3. Jest zdyscyplinowany. Ma silną wolę, nie ulega głupim zachciankom. Umie opanować emocje, gdy jest to potrzebne. Konsekwentnie realizuje to do czego zobowiązał się zarówno wobec siebie, jak i wobec innych.
    4. Jest gotów działać. Ma aktywną postawę wobec życia, jest gotów zmieniać świat. Ma aktywne spojrzenie, patrzy wokół siebie i widzi, co może poprawić i gdzie może się przydać. To nastawienie dotyczy również gotowości do zmiany siebie.
    5. Umie czerpać radość z życia. Widzi to, co jest dobre, i cieszy się tym.
    6. Ma silny ideowy system wartości. Podejmując decyzje kieruje się tym, w co wierzy i co uznaje za ważne. Jego hierarchia wartości jest spleciona z Prawem harcerskim. Motywuje go do działania.

Zdaję sobie sprawę z tego, że powyższa lista nie wyczerpuje tego, co powinna rozwijać (a nawet co rozwija) drużyna wędrownicza. Jednakowoż chcę ograniczyć tę listę do jak najkrótszej (początkowo próbowałem do czterech punktów, ale piąty i szósty wydały mi się tak kluczowe, że nie mogłem ich pominąć. Te sześć punktów wydaje mi się zawierać już to, co najważniejsze.

ANALIZA POD KĄTEM WIZJI – czyli na ile jest to obecnie spełnione, i jak się zmieniło w ciągu ostatniego roku.

Wizja drużyny w ogóle

  1. Drużyna w zeszłym roku działała aktywnie, aktywniej niż rok wcześniej. Wydaje mi się, że był to w pewnym stopniu efekt pracy Kasi jako osoby odpowiedzialnej za zajęcia w Warszawie oraz Drapaka jako imprezowego. Było nas widać w hufcu, zaprezentowaliśmy się na festiwalu oraz olimpiadzie, a także byliśmy jako my na grobli.
  2. Drużyna wspierała rozwój swoich członków, tak generalnie, patrz podsumowanie wizji harcerza. Natomiast, niestety, nie realizowała konsekwentnie swoich planów. Drużynowy nie jest gościem jak chodzi o umiejętność konsekwentnego realizowania różnych niuansów planu pracy, być może przydałaby się funkcja “przybocznego od planu”, który kontroluje zgodność działań drużyny z planem pracy.
  3. Drużyna wydaje mi się być miejscem sprzyjającym zarówno powstawaniu dalszych znajomości, jak i bliższych, acz trudno mi mieć pewność. Ja osobiście jestem teraz istotnie bliżej kilku osób, niż byłem rok temu… Tak naprawdę dobrym testem na to, na ile to działa będą dalsze losy Dawida. Wydaje mi się, że drużyna jest przygotowana do życzliwego przyjęcia nowych członków. Natomiast sądzę, że warto byłoby większy nacisk położyć na to, by ludzie w drużynie zbliżali się do siebie – było kilka celujących w to zajęć i form (np. “zajęcia przemyśleniowe” na Sylwestrze), ale być może jest to potrzebne bardziej, szczególnie w obliczu zmiany osobowej składu drużyny, i groźby podziału na “starą drużynę” oraz różne przychodzące grupy (szczególnie “grupę Dewajtis”)
  4. No, wydaje mi się, że członkowie drużyny postrzegają drużynę jako wartość i zależy im. Naprawdę. To super, generalnie rzecz biorąc… Teraz jeszcze trzeba w to wciągnąć przychodzących.
  5. Po prawdzie, to nie wiem, jak z tym było. Jest nas na tyle mało, że za każdym razem, gdy coś się dzieje, spora część uczestników jest organizatorami… Ale to się zmieni tylko wtedy, gdy będzie nas więcej.

Wizja harcerza

  1. Życzliwość. Nie jest źle, członkowie drużyny raczej wydają mi się być osobami życzliwymi ludziom. Acz nie wiem, czy to nie jest tak, że inne osoby po prostu nie przychodzą albo nie utrzymują się w drużynie… Bardzo trudno jest mi porównywać stan teraz do stanu przed rokiem, wydaje się, że wszyscy są tacy sami, choć z pewnością to nieprawda… Rok temu w planie pracy nie wydawał mi się to być duży problem, i teraz też nie wydaje.
  2. Zaradność. Ja mam tendencję do uważania, że ludzie są podobni do mnie(tak raczej nie jest;)) – chyba każdy tak ma. Nie wydaje mi się, żeby członkowie drużyny byli jakoś bardzo niezaradni, ale wydaje mi się, że na tym polu jest jeszcze sporo do zrobienia. Wydaje mi się też, że w pewnym zakresie działalność w drużynie ich pod tym względem rozwija, choć znowu – brakuje mi mierników… Ale jednak chyba tak, mam wrażenie np., że na tegorocznym obozie występowała sporo większa samodzielność funkcyjnych niż na zeszłym.
  3. Zdyscyplinowanie. Ehh, bez sensu się to pisze, że nic nie wiem. Wydaje mi się, że znowu – twardy trzon drużyny nie pozostawia pod tym względem jakoś wiele do życzenia. Osoby z drużyny często są osobami, na których czuję, że mogę polegać bardziej, niż sporo osób z hufca. Z drugiej jednak strony nie jest idealnie, pewna liczba rzeczy, które ktoś powiedział, że zrobi pozostaje niezrobiona. Punktualność chyba przestała być dużym problemem (jest drobnym), choć może ze względu na zmianę składu osobowego.
  4. Gotowość do działania. Hmm, tu chyba nie jest jakoś mega dobrze, mam wrażenie, że w większości moich wędrowników inicjatywa nie jest jakąś bardzo silną stroną. Choć może jest też i lepiej, niż rok temu?(jest lepiej niż rok temu, ale mogło być lepiej, może jakieś znaki służb mogłyby w tym pomóc?)
  5. Umiejętność czerpania radości z życia. Nie wiem… A… To bardzo trudno stwierdzić. Wydaje mi się, że raczej członkowie mojej drużyny, z jednym czy dwoma wyjątkami może, nie mają tendencji do marudzenia i dołowania, ale mogę błądzić.
  6. Ideowy. Mam wrażenie, że ideały i wartości są obecne w głowach i życiach moich harcerzy, że im naprawdę zależy, że chcą, żeby było dobrze. Acz wydaje mi się, że w sporym stopniu oni tacy przychodzili do drużyny.

Cele organizacyjne inne

  1. Nabór. To jest cel organizacyjny od roku, ale teraz wydaje się być bliżej, niż kiedykolwiek – mamy wejścia do Słowackiego, mamy sporo osób, które mogą chcieć z Dewajtis przejść do nas. Wydaje się też, że jesteśmy w stanie utrzymać ten dobry stan przez współpracę z Wilkami i z Dewajtis. Stawiam cel 11 aktywnych członków drużyny na Radę jesienną za rok, oraz trzy osoby aktywne lub niedługo otwierające próby, po przynajmniej jednym wyjeździe.
  2. Przekazanie drużyny. To jest cel organizacyjny od zawsze, ale teraz robimy to serio… Celem jest przekazanie drużyny, oczywiście, na radzie jesiennej.
  3. Sprawne zarządzanie drużyną, w którym biorą udział przynajmniej jeszcze przyboczni. Tu nie postawię aż tak ostrego celu, bo nie bardzo się da…
  4. No i, ech… Bus. Bus, dla osób nieświadomych tematu, to projekt, by nabyć w drodze kupna busa, tj. zarobić na niego, kupić, wszyscy robią prawo jazdy i mamy busa, którym możemy jeździć na rajdy i obozy… Teraz sobie myślę, że ni cholery nie chce mi się to skomponować z celami drużyny na kiedy indziej, a już mi się ten pomysł na tyle spodobał, że sprzedałem go Radzie drużyny, do 9go października jest zbiórka danych o tym. W gruncie rzeczy, jeśli to nie będzie olbrzymi problem, to może warto w takiego busa faktycznie wejść, ale raczej bez olbrzymiego pędu ku temu. Można też ograniczyć się do kilku akcji zarobkowych, tak, by postarać się wyjść z roku np. mając z osiem tysięcy na plusie, i potem myśleć jeszcze raz.

Cele (na za rok – 1.X 2008), plus realizacje:

Cele wynikające z wizji drużyny:

  1. Drużyna działa aktywnie. Widać ją na forum hufca oraz w życiu członków.
    1. Drużyna działa aktywnie, bez przerw w działalności dłuższych niż dwa tygodnie (za wyjątkiem wakacji). Odbędą się przynajmniej cztery rajdy i przynajmniej cztery zajęcia stacjonarne, a także wyjazd sylwestrowy i obóz.

Obecnie funkcjonujący system osiągnął ten cel w tym roku, modulo zajęcia w Warszawie. Należy utrzymać funkcję imprezowego, rajdowego oraz zajęciowego drużyny, to bardzo dobre pomysły (i faktycznie nieco rozprowadziły odpowiedzialność drużynowego, co też jest cenne). Warto też zrobić tak, żeby inni ludzie niż drużynowy stawiali program, bo na razie jest z tym między źle a tragicznie. Metodą wydaje się być zmuszenie mnie, żebym robił zajęcia z kimś (to spoczywa na zajęciowym), oraz przeprowadzanie zajęć, które zgłosił ktoś inny, niż ja (to też spoczywa na zajęciowym).

Potrzeba też, by osiągnąć systematyczność nawet wtedy, gdy ja będę miał przerwę lub nawał zajęć, by ktoś mnie motywował do działania i pilnował planu. Potrzeba, ergo, kopiących przybocznych – generalnie, jak na razie, Adama nie wykorzystywałem prawie wcale, może warto jednak zrobić tak, żeby być może Adama i na pewno Kasię bardziej wykorzystać, przydzielając konkretne zadania związane z zarządzaniem drużyną. Być mogę też zmienić Adama na kogoś innego – Drapaka, Krzaka lub Kazika – i tę osobę poprosić o wsparcie w zakresie zarządzania.

Zadania konkretnych osób:

  • zrobić rajd (x4), terminy wg kalendarza
  • zrobić zajęcia (x4), dwa w zimowym, dwa w letnim semestrze.
  • pilnować, nagabywać, wpychać w kalendarz i w inny sposób uskuteczniać zajęcia (Kasia – zajęciowy), cały czas, utrzymać powyższe terminy.
  • pilnować terminowości przygotowań do rajdu (Grażyna – rajdowy), cały czas – utrzymać powyższe terminy.
  • kontrolować realizację kalendarza drużyny, badać, czy nie ma długich przerw (Kasia – planowy), cały czas.
  • zmuszać innych ludzi do robienia zajęć, oraz mnie, do robienia zajęć z innymi ludźmi (Kasia – zajęciowy), cały czas.
    1. Weźmiemy udział, porządnie przygotowani, jako drużyna, w przynajmniej jednej imprezie zewnętrznej (hufca lub nie).

Chodzi o to, by znaleźć imprezę, w której wystawimy drużynę jako PDW, i będziemy wszyscy na nią pracować. W zeszłym roku tak było z festiwalem, dwa lata temu – z Arsenałem. W tym roku można ponownie obstawić Arsenał, można też coś innego – ważne, by nie kolidowało z planami innych drużyn szczepu.

  • znalezienie takiej imprezy (do dogadania – Grażyna lub Kasia, pewnie Kasia), do Rady zimowej najpóźniej.
  • przygotowanie naszego udziału w tej imprezie (główny koordynator imprezy. Ja w tej roli widzę Kazika lub Krzaka)
    1. Weźmiemy udział jako PDW w przynajmniej dwóch imprezach hufca.

Wybór imprezy zależy, mało zaskakująco, od Rady, a kieruje tym Onufry, kopany przez Kasię. Potencjalnie mogą to być Olimpiada (jeśli się da), Manewry (być może jako organizatorzy, jeśli koncept robienia Manewrów szczepem zostanie utrzymany), może Festiwal, może coś jeszcze. Jak będzie plan programowy hufca, to się ustosunkujemy.

  • wybór imprez (Onufry – drużynowy + Rada), do Rady zimowej najpóźniej.
  1. Wspiera rozwój, realizuje cele, ma środki i możliwości
    1. System stopni. Każdy (prócz HRów) w drużynie będzie realizował jakąś próbę. Próby będą realizowane i kończone terminowo.

Z tym jest lepiej, ale nie wystarczająco lepiej. Trzeba cały czas motywować, nękac i kopać o to, żeby próby były otwierane i zamykane w czasie, żeby opiekunowie robili swoje. Trzeba też wyłapywać sytuacje, gdy opiekun nie pełni swojej roli i potrzebna jest zmiana – do tego potrzebne są rozmowy z opiekunami o próbach, żeby o nich przypominać.

Zadania:

  • otworzyć próbę (Grażyna (HO), Dawid (PDW), Mira (PDW), Krzak ( PHM ), Kasia (HO), Adam (HO), Kazik (pewnie HO), Eliza (pewnie HO)), terminy indywidualne.
  • zamknąć próbę w terminie (Dawid (PDW), Mira (PDW), Krzak (PDW), Kazik (PDW), Onufry (hm.), Eliza (PDW), Gosia (PDW)), terminy indywidualne
  • pilnować terminowości zamykania i otwierania prób (opiekunowie oraz Onufry – szef stopni), cały czas.
  • co najmniej raz na dwa miesiące porozmawiać z każdym opiekunem (a może i podopiecznym) o próbie (Onufry – szef stopni), cały czas.
    1. Sytuacja finansowa i sprzętowa – będziemy posiadać stabilne 1000 złotych rezerw oraz będziemy samowystarczalni w zakresie sprzętu obozowego.

Rezerwy finansowe obecnie spokojnie mamy, sprzęt obozowy sądzę, że w celu zabezpieczenia się można by uzupełnić o jeden namiot, jedną kuchenkę i jeden kociołek, ale nie jest to pilne. Te zakupy łącznie nie powinny kosztować nas ponad 1500 PLN, więc by utrzymać sensowny stan posiadania, wystarczy zrobić jedną akcję zarobkową (1.XI lub Grill). Patrz też jednak akcja “Bus”.

Podstawową potrzebą jest jednak troszczenie się o to, co już jest. Trzeba określić jasno obowiązki sprzętowego jak chodzi o pracę na sprzęcie. Sądzę, że trzeba przynajmniej raz w roku (gdzieś na wiosnę) przejrzeć cały sprzęt drużyny, rozstawić wszystkie namioty, poostrzyć toporki, zaimpregnować i okleić namioty, etc. Trzeba też wiedzieć, gdzie co jest. Wydaje się, że póki wiemy, gdzie co jest, to nie ma pilnej potrzeby posiadania magazynu, choć nie byłoby źle, gdyby było miejsce, mieć ze dwie skrzynie, gdzie trzymamy cały sprzęt “twardy” (tj. kociołki, namioty, apteczkę, toporek, saperkę, baniaki, sprzęt do konserwacji, etc.), zamiast mieć to porozrzucane u ludzi po chałupach. Jeśli szczep będzie miał magazyn, to my chcemy tam wstawić skrzynię.

  • zorganizować jedną akcję zarobkową (Kazik robi szczepowy 1.XI, Onufry przydziela grilla do Rady zimowej), patrz też “Bus”
  • jeśli będzie forsa, nabyć wymieniony wyżej sprzęt (Drapak – sprzętowy, decyzje podejmuje w konsultacji z Krzakiem i Onfurym do Rady zimowej, do wtedy następne terminy)
  • zorganizować renowację sprzętu (Drapak – sprzętowy) do kończa czerwca
  • spytać szczep o magazyn (Onufry – drużynowy), jeśli jest, to zorganizować przenoskę sprzętu do tamże i skołować na niego skrzynie (Drapak – sprzętowy). O magazyn dowiedzieć się do końca października, przenoskę zrobić w ciągu miesiąca od możliwości, tj. pojawienia się magazynu
  • mieć pełną listę, gdzie co ze sprzętu drużyny jest (Drapak – sprzętowy), informować drużynowego, gdy coś nie jest, tę listę kontrolować przynajmniej raz na dwa miesiące.
    1. Sytuacja papierów – doprowadzić do czystej księgowości sprzętowej i finansowej drużyny (szczepu?)

Trzeba doprowadzić do zaistnienia zaliczonych przez KRH książek sprzętowych i finansowych i zdać je 1.I szczepowi, jeśli ten będzie je przejmował.

  • Zrobić i uzgodnić książkę finansową, prowadzić (Krzak – finansowy), do 30.X
  • Zrobić i uzgodnić książkę inwentarzową, prowadzić (Drapak – sprzętowy), do 30.X
    1. Plan pracy będzie używany, czytany i realizowany, albo świadomie i z pozostawieniem w nim (planu) śladu modyfikowany.

Jak się nie ma drużynowego, który umie takie rzeczy, to się zatrudnia przybocznych. A zatem:

  • Pilnowanie wszystkich wyznaczonych w planie pracy terminów obowiązujących drużynowego (Kasia – planowa)
  • Pilnowanie wszystkich wyznaczonych w planie pracy terminów obowiązującego wszystkich innych (Adam – kopacz, chyba, że nastąpi twórcza modyfikacja na funkcji), wystarczy kopać drużynowego, żeby kopał
  • Pilnowanie realizacji punktów planu pracy (Kasia – planowa)
  1. Atmosfera przyjaźni i braterstwa (bez większych zmian od zeszłego roku)
    1. Chcę, by ludzie w drużynie lubili się, chcieli ze sobą być i ze sobą przebywać, aby czuli się akceptowani.

To jest coś, co trzeba jak na razie po prostu podtrzymywać. Wydaje mi się, że dużo tu dają paciorki, dużo dają też wspólne wyjazdy, gdzie uczymy się na sobie polegać. Trzeba też czuwać nad tym, zwracać uwagę, dbać o drobne gesty, i – jeżeli pojawiają się jakieś kwasy – wyjaśniać, przez jakieś zajęcia “wylewające” lub indywidualną rozmową. Tezy bez zmiany od zeszłego roku…

  • zrealizować jakieś zajęcia z tematu w okolicach konstruktywnej krytyki (zapewne Onfury z kimś, znaleźć kogoś i wybrać termin Kasia – zajęciowa)
  • zastanawiać się, przynajmniej raz na semestr, czy nie trzeba czegoś zrobić (Onufry – drużynowy)
    1. Chcę, by ludzie mogli w drużynie znaleźć sobie przyjaźń, kogoś, z kim będą mogli porozmawiać na ważne tematy.

Mam wrażenie, że tu tak naprawdę przyda się nam na chwilę obecną szkoła otwierania się, jakieś dyskusje na bardziej osobiste tematy, które nauczą ludzi o nich mówić i myśleć, też zajęcia, gdzie takie tematy są poruszane, nawet bez mówienia o nich innym. Wydaje mi się, że zajęcia o przyjaźni oraz zajęcia o miłości były pod tym względem dobre, i być może warto coś podobnego zrobić jeszcze raz. Warto też samemu wychodzić do innych na wyjazdach, zaczynać rozmowy na bardziej osobiste tematy – mam wrażenie poparte doświadczeniem, że warto 🙂

  • zrealizować jakieś dyskusyjne zajęcia na poważny, trudny temat (ktokolwiek, chyba nie muszę być ja, ale i tak w parze bardziej + mniej doświadczony, znaleźć kogoś i wybrać termin – Kasia)
  • wychodzić do osób nowych w drużynie, mniej znanych, z inicjatywą rozmowy – wszyscy w drużynie, szczególnie Kasia, Onufry, Kazik, Krzak.
    1. Chcę, by drużyna była spójną grupą towarzyską, by ludzie z drużyny zapraszali się nawzajem na

Wrz 29

Plan pracy 2006/07

Próbna Drużyna Wędrownicza

151 WDW A co może pójść źle?”

Plan pracy na rok harcerski 2006/2007

ZaMiast wst/Epu

Plan pracy adresowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze “w górę”, czyli do mądrych ludzi z zewnątrz, którzy go zatwierdzają i w oparciu o swoje doświadczenie zgłaszają różne uwagi. Ci zapewne zechcą czytać po kolei, od początku do końca – ten plan powinien dać się czytać w ten sposób i powinien tak czytany tworzyć logiczną całość. Drugą grupą są członkowie 151 WDW, którzy generalnie sporo wiedzą, i zapewne chcą jak najszybciej przejść “do mięsa”. Mięsem w tym wypadku są różne rzeczy, które drużyna mogłaby lub powinna robić i które chcemy między siebie podzielić. Szukając takich rzeczy oparłem się na wizji drużyny i członka tej drużyny (które są w punkcie WIZJA), i od tego formułowałem cele i zadania. Zapewne można przejść do realizacji i tylko ją czytać, ale sądzę, że warto czytać od wizji – bo być może uznacie, że coś jest bez sensu i nie warto tego robić właśnie dlatego, że Wasza wizja tej drużyny jest istotnie inna niż moja.

Charakterystyka

Ogólna

151 WDW jest drużyną wędrowniczą, koedukacyjną, bez sprecyzowanej specjalności. Powstała dwa lata temu jako próba zagospodarowania części wyrośniętych członków drużyn młodszych w hufcu.

Sprzętowa

151 przez ostatni rok wzbogaciła się nieco we własny sprzęt obozowy. W tym momencie posiadamy własny namiot (na chwilę obecną u dh. Krzysztofa Szczepaniaka), apteczkę (na chwilę obecną u dh. Krzysztofa Smólskiego), kociołek (na chwilę obecną u dh. Michała Chojnackiego) oraz sprzęt rowerowy (na chwilę obecną u dh. Jakuba Wojtaszczyka). To plus prywatny sprzęt członków drużyny wystarczyło, by postawić w te wakacje obóz do Norwegii.

Finansowa

Niestety na chwilę obecną nie bardzo umiem coś powiedzieć o stanie naszej gotówki. Na bieżąco mamy około 200 PLN gotówki drużyny (która, mam wrażenie, fizycznie znajduje się u mnie), oraz pieniądze na koncie hufca, których nie mam pojęcia, ile jest (obstawiam jakieś 2000 PLN, jest tam 1% oraz wpływ z akcji zarobkowej Eli (chyba)).

Kontakty ze środowiskiem działania

Na chwilę obecną najbliżej nam do 173 WDH-ek “Dewajtis” oraz 174 WDH-y “Wilki”. Jako, że kadra tych drużyn w większości jednocześnie jest członkami 151 WDW, kontakty są łatwe i proste… Od pewnego czasu pojawia się w nas myśl o stworzeniu szczepu razem, jak na razie nie wiele z tego (przynajmniej z naszej strony) wyszło.

Z hufcem również mamy dobre kontakty, propozycje programowe docierają do nas płynnie, uczestniczymy w imprezach programowych robionych przez hufiec. Wsparcie metodyczne jest nikłe, jako, że namiestnikiem jest nasz drużynowy, i wspieranie siebie samego wychodzi mu tak sobie…

Nie działamy przy żadnej szkole. W zeszłym roku próbowaliśmy kilku akcji w liceum im. Frycza-Modrzewskiego i w Słowackim, nie zwieńczonych powodzeniem. W chwili obecnej z nową Dyrekcją Słowackiego wydaje się, że mamy dość dobry kontakt.

Osobowa

Drużyna jest mało liczna. Tworzą ją obecnie:

Aktywni członkowie:

  1. Phm. Jakub Wojtaszczyk (drużynowy) – Onufry
  2. Dh Adam Bielański (przyboczny) – Adam
  3. Sam. (?) Ela Soból (przyboczna) – Ela
  4. Sam. (?) Grażyna Chlebicka – Grażyna
  5. Dh. Aleksandra Dzbanuszkiewicz – Ola Ola
  6. Ćw. (?) Michał Chojnacki – Drapak
  7. Ćw. (?) Krzysztof Szczepaniak – Krzak

Nieaktywni członkowie:

  1. HO (?) Krzysztof Smólski (na razie nie mam z nim kontaktu, więc trudno orzec, czy wróci) – Krzyś
  2. (?) Filip Matuszewski (znowu pojawił się ostatnio w życiu drużyny, ale nie ma czasu, by angażować sie na 100%) – Filip
  3. HO Aleksandra Górnicka (w chwili obecnej w Irlandii, planuje wedle mojej wiedzy wrócić do drużyny po powrocie do kraju) – Ola

Nadzieje na członków:

  1. Ćw. (?) Grzegorz Binka – Kazik
  2. (?) Kasia Staniszewska – Kasia

Metodyczna

W chwili obecnej teoria systemu metodycznego wygląda następująco:

a) “Pierwsza próba”, zwana też “Próbą na PDW”, zawierająca trzy części: próbę harcerza, próbę wędrowniczą oraz samą “pierwszą próbę”. W ramach próby harcerza próbant poznaje Prawo i Przyrzeczenie (i podejmuje decyzję o złożeniu Przyrzeczenia), poznaje symbolikę Krzyża i lilijki, rys historii harcerstwa, obsługę munduru (elementarne oznaczenia na sznurze, pagonie i krzyżu, znaczenie chusty, złotej lilijki, oraz składanie i szacunek do munduru) i musztrę indywidualnego harcerza. W ramach próby wędrowniczej próbant zapoznaje się z Kodeksem i Dewizą (i podejmuje decyzję o ich akceptacji) symboliką wędrowniczą, podstawami samarytanki oraz terenką i pionierką w praktycznym (potrzebnym w drużynie) zakresie. W ramach samej “pierwszej próby” pojawiają się trzy zadania: wyczyn, rozwój i praca dla drużyny. Praca jest jedną z kilku proponowanych przez kadrę drużyny, wyczyn i rozwój zależą od indywidualnego wyboru próbanta.

Osoby, które już złożyły Przyrzeczenie nie przechodzą próby harcerza (zakładamy, że już to wiedzą), osoby, które mają naramiennik przechodzą tylko właściwą “pierwszą próbę”. W obu wypadkach jest propozycja odświeżenia punktów z omijanej próby, jeśli opiekun i próbant uznają to za stosowne. Jeżeli próba harcerza jest realizowana, to jest rozszerzona o rozwój, jeśli próba wędrownicza jest realizowana, to jest rozszerzona o wyczyn. Chustę drużyny nosi się od otwarcia “pierwszej próby”. Przyrzeczenie można składać po zakończeniu “próby harcerza”, naramiennik można przyjąć po zakończeniu próby wędrowniczej (opiekun powinien postarać się, by te dwa momenty nastąpiły w prawidłowej kolejności). Rozmawialiśmy też o tym, czy bądź to próba harcerza, bądź to wędrownicza nie powinny kończyć się biegiem, ewentualne postanowienia podejmiemy jednak później – na razie biegu nie ma.

b) Próba harcerza orlego będzie prowadzona według nieco zmodyfikowanych wymagań związkowych. Próba będzie zawierać następujące wymagania:

  1. Prowadzę higieniczny tryb życia i doskonalę własną sprawność fizyczną.
  2. Pogłębiam swoją wiedzę i umiejętności w różnych dziedzinach aktywności (nauka i kultura)
  3. Rozsądnie gospodaruję własnymi i powierzonymi zasobami finansowymi. Opracowałem sposób sfinansowania wybranego przedsięwzięcia i zrealizowałem go.
  4. Staram się zrozumieć innych i uznaję ich prawo do odmienności. Poznałem kilka kultur (np. narodowych, wyznaniowych).
  5. Pielęgnuję więzi rodzinne.
  6. Pokonałem jedną ze swoich słabości.
  7. Zaplanowałem i zrealizowałem wędrówkę o charakterze wyczynu.
  8. Pełniłem wyznaczoną sobie służbę przez określony czas.

Dodatkowo w próbie znajdą się następujące punkty, w charakterze wskazań, które niekoniecznie muszą przełożyć się na zadania:

  1. Samodzielnie planuję swój czas.
  2. Na podstawie Prawa Harcerskiego buduję swój system wartości. Potrafię otwarcie i konsekwentnie go bronić.
  3. Staram się żyć w harmonii z naturą (ten punkt zapewne ulegnie pewnemu przeformułowaniu)
  4. Znalazłem swoje miejsce w grupie równieśniczej (dokonując świadomych wyborów i zachowując własny system wartości) (to też jest do redakcji).

Dodatkowo jeszcze próba zaopatrzona będzie w sekcję “specjalności”, realizującą “osiąganie mistrzostwa”, oparte na specjalizacjach w próbie na HO stosowanej w 21 WDW, w nich należy osiągnąć 10 punktów.

c) Próba na HRa – jak widać z charakterystyk, jeszcze przez pewien czas w PDW nie będzie realizowana. Gdy będzie, to będzie się odbywał według ogólnych wytycznych z systemu stopni proponowanego przez związek. Jako, że jednak próba na HRa tam proponowana ma bardzo niski stopień konkretności, to zapewne zostanie wzbogacona o szereg pytań pomocniczych, które planuję zaczerpnąć z podobnej twórczości stworzonej w 21 WDW.

W tym momencie drużyna nie pracuje sprawnościami, czego trochę żałuję (planuję propagować sprawności jako sposób na weryfikowanie umiejętności w pierwszej próbie i próbie na HO (specjalizacjach), wpierw jednak muszę przejrzeć regulamin i zobaczyć, na ile są kompatybilne.

Nie są również zdobywane znaki służby, i w tym roku się to nie zmieni.

Za pracę stopniami odpowiada “szef od stopni”, którą to rolę pełni Onufry, i nie wywiązuje się z niej najlepiej, w wyniku czego wciąż są pootwierane od daawna próby na PDW (Ela, Drapak, Krzak, też Krzyś) i nie są pootwierane próby na HO (Grażyna, Adam). Ten stan momentami się zmienia, acz dość wolno.

Sposób pracy

Drużyna pracuje systemem mieszanym, wyjazdowo-zbiórkowym. W praktyce w zeszłym roku raz na dwa miesiące odbywał się jakiś wyjazd drużyny poza Warszawę, a średnio półtora raza w miesiącu spotykaliśmy się na jakimś spotkaniu w Warszawie. Do tego dochodziły drobne imprezy towarzyskie oraz spotkania indywidualne. Przy tym tybie pracy kluczową rolę powinien pełnić system prób, i wymaga on zdecydowanie kopnięcia i wzmocnienia.

Drużyna nie jest dzielona na zastępy, poszczególne zadania są organizowane najczęściej w małych, 2-3 osobowych grupkach.

Obrzędowość i zwyczaje

Regulowana oddzielnym dokumentem, który mam nadzieję, że znajdzie się niedługo na stronie drużyny. Tu wyciąg najistotniejszych danych.

Ważnym elementem życia drużyny są “paciorki” lub “koraliki”. Pojawiają się one każdego wieczora na wyjazdach. Każdy może każdemu wręczyć jednego koralika z podziękowaniem za coś, co tego dnia zrobił lub z innym miłym słowem, które chce przekazać. Ten zwyczaj funkcjonuje bardzo dobrze, już się przyjął i daje sporo relacjom między nami.

Ogniska i kominki obrzędowe nie mają własnej obrzędowości wykraczającej poza standard. Ognisko musi się rozpalić od trzech zapałek i przetrwać trzy piosenki. Rozpoczynamy śpiewając “Już rozpaliło”, “Płonie ognisko” i trzecią piosenkę do wyboru rozpalającego. Sygnałem do końca ogniska są “Sprzysiężeni” (pełniący rolę hymny drużyny). Dzień kończymy najczęściej pożegnaniem dnia, witamy piosenką wybraną przez komendę wyjazdu. Oficjalne spotkania i wyjazdy kończymy “Bratnim słowem”. Nie mamy konkretnych zwyczajów dotyczących składania Przyrzeczenia (występuje wybór rodzica chrzestnego, składa się na ręce opiekuna, przy Krzyżu, ogniu i proporcu, (może dorzucić flagę?), dwie roty, spracer z rodzicem chrzestnym). Przy wręczeniu naramiennika występuje samodzielny spacer w lesie, powtórzenie Przyrzeczenia, ogień.

Chustę wręczamy przy względnie dowolnej okazji mundurowej (np. na apelu czy zbiórce).

PODSUMOWANIE OSTATNIEGO ROKU

Fakty:

Tak naprawdę główną rzeczą, którą można powiedzieć o zeszłym roku to to, że nie udał się w nim nabór. Owszem, byliśmy przy kilku okazjach we Fryczu i w Słowackim, ale brakowało zdecydowanych działań i pewnej konsekwencji, która przy naborze jest konieczna. Do działań drużyny dołączyli Krzak, Drapak, Kazik i Kasia, stając się istotnymi jej składnikami i uczestnicząc w większości imprez drużyny. Gdyby nie to, zapewne zaniklibyśmy w niebyt, tak trwamy – ale nie rozwinęliśmy się (zniknęła Lola i Piotrek, Ola wyjechała, a Filip, Ola Ola i Krzysiek istotnie ograniczyli aktywność w drużynie).

Jeśli chodzi o działania drużyny, to działania śródroczne składały się z szeregu fajnych akcji (kilka rajdów, udział i bardzo przyzwoity wynik w Arsenale, szkolenie z organizacji wycieczek w Słowackim, gra negocjacyjna), przerywanych okresami, kiedy działo się niewiele. Wydaje mi się, że generalnie program drużyny był OK (oddaje to chyba również w pewnym stopniu wynik głosowania nad votum zaufania dla drużynowego na Radzie), a jego głównym problemem było to, że było nas mało. Nieczasowość kilku osób już powodowało, ze imprezy się nie odbywały lub odbywały w bardzo małym składzie. Był też okres przestoju w działaniu drużyny w okresie maj-czerwiec.

Na końcu odbył się bardzo udany obóz. Mam wrażenie, że uczestnicy wspominają go dobrze, sądzę też, że wiele się nauczyliśmy, zarówno pod kątem “umiejętnościowym”, jak i o sobie.

Jeśli chodzi o program zbiórek i zajęć drużyny, to mam wrażenie, że jakkolwiek uboższy od tego, który wyobrażałem sobie pisząc zeszłoroczny plan pracy, to jednak realizował postawione przed nim cele. W szczególności dobrze wspominam zajęcia o przyjaźni. Zabrakło w drugim semestrze stacjonarnych form, brakuje też, wydaje mi się, “standardowych” form, które sporo osób może przygotować i przeprowadzić.

Rada Drużyny:

Na tej Radzie planowałem oddać granatowy sznur, a przynajmniej, że zostanie wybrany mój następca. Nie udało się – trzy osoby, które we wskazaniach dostały największą liczbę głosów (Ela, Adam i Grażyna) nie zgodziły się kandydować z powodu braku czasu i innych obowiązków.

Głownym organizacyjnym wnioskiem jest zatem to, że trzeba zmienić system funkcjonowania drużyny na taki, w którym drużynowy jest mniej obciążony, a więcej robi i myśli drużyna. To będzie nasze główne wyzwanie na nadchodzący rok. Chcemy też zrobić porządny nabór (wycieczki integracyjne, slajdowisko poobozowe, a i być może coś jeszcze). I po trzecie chcemy zaangażować się bardziej w szczep, a konkretnie pojechać na wspólny wyjazd zagraniczny do Chorwacji.

WIZJA – czyli to, co chciałbym widzieć w przyszłości.

Wizja drużyny w ogóle (bez zmian z zeszłego roku)

  1. Drużyna działa aktywnie. Widać ją na forum hufca oraz w życiu członków.
  2. Wspiera rozwój swoich członków, realizuje postawione w planie cele, ma ku temu środki i możliwości.
  3. Jest dla członków środowiskiem, do którego można się przywiązać – istnieje atmosfera braterstwa, członkowie mają w niej przyjaciół i znajdują akceptację
  4. Jest miejscem brania, gdzie członkom jest dobrze, wypoczywają, a nie tylko miejscem dawania.

Wizja drużyny za semestr

  1. Działa jako “Drużyna samorządna” – odpowiedzialność za działanie drużyny dzieli się po +/- równo pomiędzy aktywnych członków.
  2. Działa samodzielnie. Wyjęcie z niej jednej osoby (w tym mnie) nie rozwala jej.
  3. Działa wspólnie z 173 i 174, jest gotowa do wspólnego wyjazdu i przygotowuje się do przejmowania starszych członków tych drużyn (obecnie głownie 173).
  4. Działa również przy szkole (Słowackim), z której czerpie nabór.

Wizja harcerza (bez zmian z zeszłego roku)

    1. Jest życzliwy. Napotykanym ludziom chce pomóc, zarówno, gdy są to znajomi, jak i gdy ich nie zna. Jest skłonny zejść ze swojej drogi, by komuś było lepiej. Czerpie przyjemność z radości innych.
    2. Jest zaradny. Umie dać sobie radę ze stającymi przed nim problemami. Ma świadomość tego, że może dać sobie radę z wieloma problemami. Ma bogaty zasób umiejętności, z których może czerpać. Umie nazywać i wymyślać rozwiązania problemów.
    3. Jest zdyscyplinowany. Ma silną wolę, nie ulega głupim zachciankom. Umie opanować emocje, gdy jest to potrzebne. Konsekwentnie realizuje to do czego zobowiązał się zarówno wobec siebie, jak i wobec innych.
    4. Jest gotów działać. Ma aktywną postawę wobec życia, jest gotów zmieniać świat. Ma aktywne spojrzenie, patrzy wokół siebie i widzi, co może poprawić i gdzie może się przydać. To nastawienie dotyczy również gotowości do zmiany siebie.
    5. Umie czerpać radość z życia. Widzi to, co jest dobre, i cieszy się tym.
    6. Ma silny ideowy system wartości. Podejmując decyzje kieruje się tym, w co wierzy i co uznaje za ważne. Jego hierarchia wartości jest spleciona z Prawem harcerskim. Motywuje go do działania.

Zdaję sobie sprawę z tego, że powyższa lista nie wyczerpuje tego, co powinna rozwijać (a nawet co rozwija) drużyna wędrownicza. Jednakowoż chcę ograniczyć tę listę do jak najkrótszej (początkowo próbowalem do czterech punktów, ale piąty i szósty wydały mi się tak kluczowe, że nie mogłem ich pominąć. Te sześć punktów wydaje mi się zawierać już to, co najważniejsze.

Punktem wizji, na którym bardzo będziemy się w tym semestrze koncentrować i któremu będzie podporządkowany tryb działania drużyny jest pierwszy punkt “Wizji drużyny za semestr” – wprowadzenie w życie idei “drużyny samorządnej”. Jest to ważne zarówno ze względów wychowawczych (jest dla mnie oczywiste, że działanie w takiej drużynie rozwija zaradność, dyscyplinę i gotowość do działania lepiej, niż jakiekolwiek zajęcia), a także organizacyjnych – bez zmiany sposobu pracy drużyny na mniej obciążający dla drużynowego będziemy musieli za rok rozwiązać się z braku kandydatów na funkcję drużynowego.

Cele (na za rok – 1.X 2007), plus realizacje:

Cele wynikające z wizji drużyny:

  1. Drużyna działa aktywnie. Widać ją na forum hufca oraz w życiu członków.
    1. Chcę, by drużyna miała 12tu aktywnych – tj. posiadających chustę oraz uczestniczących w życiu drużyny – członków.

Obecnie takich członków jest siódemka (przy czym z aktywnością Oli Oli może być różnie), oraz nadzieję, że za semestr ta liczba zwiększy się o Kazika, Kasię i Olę (po jej powrocie z Irlandii). Zatem przydałoby się nam przynajmniej dwie, a najchętniej ze cztery nowe, młode osoby. Tu już jest konkretny plan realizacji – trzeba naprawdę dobrze zrobić wycieczkę integracyjną (ew. dwie), i po niej wciągać osoby na niej poznane do wspólnego działania. Nie warto się też skupiać tylko na tej jednej akcji – wydaje mi się, że slajdowisko (a tak naprawdę pokaz z rzutnika multimedialnego) zdjęć z obozu z Norwegii może również być atrakcyjny i przyciągnąć trochę osób, które potem mogą dać się wyciągnąc na jakiś wyjazd.

Trzeba też generalnie ciągle myśleć o naborze. Zawsze można coś zrobić, i ważna jest konsekwencja, proponowanie czegoś ludziom, żeby się wciągnęli, żeby jak już raz złapią haczyk, to z niego nie spadli aż do momentu, kiedy samodzielnie będą się angażować w życie drużyny.

Zadania:

  • Postawić wycieczkę integracyjną
  • Postawić zajęcia bezpośrednio po wycieczce integracyjnej
  • Postawić slajdowisko ponorwegijne w szkole (rozmawiałem z p. Dyrektor, mówi, że OK)

Pola do troszczenia się o:

  • Nabór ogólnie
  • Dla kadry na wycieczkach – ciągła praca by przyciągać do drużyny poznane na wycieczce osoby.
    1. Będziemy wyjeżdżać i spotykać się w Warszawie. Odbędą się dwa duże wyjazdy (obóz i wyjazd sylwestrowy) oraz przynajmniej cztery rajdy w weekendy, a także przynajmniej cztery “programowe” zbiórki w Warszawie.

Realizacja tego celu składa się z dwóch części. Prostą jest zorganizowanie tych zajęć, trudną jest zrobienie tego tak, by ludzie przyszli. W ramach prostej nie ma co się rozwodzić – każdy z obecnych członków drużyny jest w stanie postawić rajd. Być może jest większy problem ze zbiórkami stacjonarnymi, sądzę, że tu ważne jest robienie tego w zestawach “mniej plus bardziej doświadczona osoba”, by przekazywać wiedzę i umiejętności.

Jak chodzi o to, by ludzie brali udział, to wydaje mi się, że warto ustalać terminy z wyprzedzeniem (wciąż w to wierzę), i konsultować z ludźmi. Nic więcej się raczej nie zrobi.

Zadania:

  • Zorganizować wyjazd sylwestrowy
  • Zorganizować obóz letni
  • Zorganizować rajd (x4)? – patrz też 4.1
  • Zorganizować zajęcia w Warszawie (x4)?

Pola do troszczenia się o:

  • Opieka nad rajdami – ustalanie terminów, znajdowanie organizatorów (jeśli będą młodzi, to wciąganie ich w to, żeby się uczyli) – patrz też 4.1
  • Opieka nad zajęciami w Warszawie – ustalanie terminów, znajdowanie organizatorów (troska o to, by odbywały się w odpowiednich zestawach, by mniej doświadczeni się uczyli), podsuwanie tematów (w oparciu głównie o cele z części trzeciej wizji
    1. Zrealizujemy zadania na alert hufca tak, że innym szczena opadnie.

Tu jak na razie nie ma konkretnych pomysłów co do realizacji, a nawet zdecydowanej woli, że w ogóle w to wchodzimy. Zadania na alert zawisły na stronie drużyny, i będziemy opracowywać nasze pomysły

Zadania – na razie brak.

Pola do dyskusji:

  • Które zadania wybrać?
  • Jak realizować poszczególne zadania?
    1. Drużyna będzie się “zakorzeniać”, obrastać w tradycję i zyskiwać jako samodzielny byt (w przeciwieństwie do po prostu zbioru ludzi). W szczególności powstanie kronika.

Sam przyrost zwyczajów, tradycji i innych rzeczy świadczących o niezależnym bycie drużyny odbywa się w sposób naturalny, ale działanie kroniki zdecydowanie go wesprze. A z kroniką jest prosto. Trzeba ją założyć, a potem troszczyć się o jej aktualność.

Zadania:

  • Założyć kronikę, zebrać do niej przynajmniej dwa artykuły Oli Oli + obóz w Norwegii.

Pola do troski:

  • Utrzymywać kronikę na bieżąco, zbierać dane z forum oraz opisy kronikarskie wyjazdów.
  • Czuwanie nad obrzędowością drużyny, w szczególności, by jeździły z nami kamyczki, proporzec, paciorki.
  1. Wspiera rozwój, realizuje cele, ma środki i możliwości
    1. System stopni. Każdy (prócz HRów) w drużynie będzie realizował jakąś próbę. Próby będą realizowane i kończone terminowo.

To tak naprawdę jest kwestia motywowania, nękania o to, by próby były otwierane i zamykane terminowo, czyli rola dobrze funkcjonującego szefa od stopni. Jeśli chodzi o terminowość, to mam wrażenie, że realność niektórych zadań jest za niska – sądzę, że tu duża rola opiekunów, by twórczo modyfikowali pomysły swoich próbantów, oraz by domagali się konkretnych terminów zakończenia do wszystkich zadań i analizowali je pod kątem sensowności.

Ważna jest też oczywiście jakość prób i jakość zadań, ale z tym, mam wrażenie, nie ma wielkiego problemu.

Zadania:

  • Otworzyć lub zamknąć pozytywnie odpowiednią próbę (prawie każdy)

Pola do troski o:

  • Szefostwo od stopni (motywowanie opiekunów i próbantów do otwierania i realizacji prób)
  • Opieka nad stopniami (troska o to, by zadania moich podopiecznych były realne, określone terminowo i trzymały się tych terminów).
    1. Sytuacja finansowa i sprzętowa – będziemy posiadać stabilne 400 złotych rezerw oraz będziemy samowystarczalni w zakresie sprzętu obozowego.

Rezerwy finansowe mamy, mamy też sporo sprzętu obozowego. Brakuje nam tak naprawdę namiotów (przynajmniej jeszcze jednego), kuchenki (benzynowej lub gazowej), toporka i saperki, oraz pewnie jeszcze jednego kociołka. Te braki systematycznie w miarę posiadanej gotówki będziemy eliminować.

Jeśli chodzi o finanse, to nie ma dramatu i nie ma pilnej potrzeby robienia akcji zarobkowych, ale w miarę naszych możliwości warto zrobić “Parking”, “1%”, oraz być może coś jeszcze.

Podstawową potrzebą jest troszczenie się o to, co już jest – sprzęt drużyny jest porozrzucany po jej członkach (nie mamy, i chyba nie chcemy mieć magazynu, chyba, że szczepowy), od wyjazdu Oli do Irlandii trudno mi coś powiedzieć o tym, ile gdzie jest gotówki drużyny.

Zadania:

  • Zorganizować “Parking”
  • Zorganizować “1%” (zrobić ulotki i dotrzeć do rodziców tych, którzy nie mają podwójnej przynależności oraz naszych dalszych znajomych)
  • Zabrać apteczkę od Krzysia

Pola do troszczenia się o:

  • Prowadzić finanse drużyny (zarówno książkę finansową, jak i faktyczną wiedzę o tym, gdzie jest jaka gotówka)
  • Zebrać do kupy i kontrolować lokalizację sprzętu drużyny
  • Zaplanować zakupy sprzętowe i realizować w miarę dopływu gotówki.
  1. Atmosfera przyjaźni i braterstwa (bez większych zmian od zeszłego roku)
    1. Chcę, by ludzie w drużynie lubili się, chcieli ze sobą być i ze sobą przebywać, aby czuli się akceptowani.

To jest coś, co trzeba jak na razie po prostu podtrzymywać. Wydaje mi się, że dużo tu dają paciorki, dużo dają też wspólne wyjazdy, gdzie uczymy się na sobie polegać. Trzeba też czuwać nad tym, zwracać uwagę, dbać o drobne gesty, i – jeżeli pojawiają się jakieś kwasy – wyjaśniać, przez jakieś zajęcia “wylewające” lub indywidualną rozmową.

Pola do troszczenia się o:

  • Czy atmosfera w drużynie jest dobra?
    1. Chcę, by ludzie mogli w drużynie znaleźć sobie przyjaźń, kogoś, z kim będą mogli porozmawiać na ważne tematy.

Mam wrażenie, że tu tak naprawdę przyda się nam na chwilę obecną szkoła otwierania się, jakieś dyskusje na bardziej osobiste tematy, które nauczą ludzi o nich mówić i myśleć, też zajęcia, gdzie takie tematy są poruszane, nawet bez mówienia o nich innym. Wydaje mi się, że zajęcia o przyjaźni były pod tym względem dobre, i być może warto coś podobnego zrobić jeszcze raz. Warto też samemu wychodzić do innych na wyjazdach, zaczynać rozmowy na bardziej osobiste tematy – mam wrażenie poparte doświadczeniem, że warto 🙂

Pola do trosczenia się o:

  • Inni ludzie 🙂
    1. Chcę, by drużyna była spójną grupą towarzyską, by ludzie z drużyny zapraszali się nawzajem na imprezy towarzyskie.
To, wbrew pozorom, takie banalne nie jest. Ludzie z drużyny mają własne środowiska towarzyskie i one nie krzyżują się jakoś bardzo. Trochę takich rzeczy się dzieje, ale nie za dużo (nikt nie zaprasza mnie na brydża 🙁 ). Sądzę, że trzeba tu dawać przykład, tj. od czasu do czasu zapraszać w ten sposób, nic więcej się nie zrobi – robić takie spotkania, które są prywatnymi imprezami w gronie luźnym (brydż, śpiewanki, gry, gry komputerowe), i zapraszać oprócz normalnych kumpli także ludzi z drużyny.
Pola do troszczenia się o:
– Obczajanie okazji do spotkania się towarzysko, do zapraszania się nawzajem na różne luźne imprezki typu brydżyk, planszówki, RPG, etc.)
  1. Pozwala odpocząć
    1. Drużyna będzie wciąż oferowała atrakcyjną odmianę od normalnego trybu życia. Rajdy będą atrakcyjne (patrz – pozytywnie oceniane przez uczestników).

Może pokusimy się o rajd rowerowy, może wyjście na łyżwy, może bunkry once again, zapewne postaramy się więcej chodzić bez plecaczków i po większych górkach. Do tego na rajdach (zapewne wieczorami) będzie pojawiał się program (tu prośba do organizatorów, żeby program mógł się pojawić – optymalnym rozwiązaniem wydaje się być wyjazd w piątek, żeby albo ruszyć w sobotę z samego rana prosto z pociągu (wyjazd dalej), albo w sobotę z samego rana prosto z domciu (wyjazd bliżej), i żeby starczyło czasu na program w niedzielę, ew. zajmowanie soboty na spacerek, a niedzieli na program (np. grę – w tym wariancie musi to być program outdoors). Atrakcyjny rajd stawia się nietrudno, a satysfakcja jest spora. Rajd musi udostępniać osiem godzin snu (inaczej nie ma bata, żeby był wypoczynkowy) i musi być intensywnie ruchowy, na powietrzu (bo tak się odpoczywa od miasta). Zadania i pola do myślenia przechodzą na organizatorów rajdów (patrz 1.2 oraz 6.1)

    1. Obowiązki będą dzielone tak, by nikogo nie wykańczać, nie przeciążać.

Patrz “Drużyna samorządna” – odciążanie i przekładanie obowiązków na osoby, które akurat mogą się ich podjąć to jeden z sensów tego projektu.

Cele wynikające z wizji lokalnej drużyny:

  1. Drużyna samorządna”
    1. Funkcjonuje aktywnie forum drużyny, na którym dzielimy się pomysłami i rzeczami do zrobienia w drużynie.

Pierwszą częścią jest stworzenie platformy, na które pomysłami możemy się dzielić, czyli strony internetowej drużyny. Jej zalążek, po wielu bólach, jest, i to jest w formie, która umożliwia faktycznie łatwą edycję wszystkim członkom drużyny (co było jednym z założeń funkcjonowania tej strony i jest kluczowe dla jej żywego istnienia). W tej sprawie generalnie trzeba po prostu rozwijać i opiekować się tym, co jest – obecne rozwiązania techniczne powinny spokojnie umożliwić funkcjonowanie tego całego systemu.

Drugą częścią jest zmobilizowanie się nawzajem do tego, by aktywnie uczestniczyć w życiu i tworzeniu tej strony, dzielić się pomysłami i podejmować odpowiedzialność. Tu każdy musi na własną rękę mobilizować siebie i innych – od tego, czy będzie nam chciało się angażować intelektualnie w życie drużyny i wynikami dzielić na stronie zależy powodzenia projektu “drużyna samorządna”.

Pola do troski:

  • Rozwój strony – jak można zrobić, żeby była lepsza, co na niej dodać.
  • Jak zachęcić siebie i innych do wkładu w życie drużyny i kombinowanie, co w niej zmienić na lepsze?
    1. Zadania drużyny są podzielone pomiędzy jej członków, każdy za coś odpowiada (i wie, za co). Podział jest “według możliwości” i mniej-więcej po równo.

Zadania i “pola do troski” wynikające z tego planu pracy zostaną powieszone na stronie drużyny. Każdy, kto będzie chciał się w coś zaangażować będzie dawał znać na stronie, i będzie dawał znać o efektach. Sądzę, że spontaniczny podział obowiązków wygeneruje dobrą równowagę pomiędzy “według możliwości” i “po równo”. Warto też, by każdy pisał, co zrobił (ma to wartość motywującą zarówno dla piszącego, jak i dla innych).

Ważną częścią działania tego projektu jest to, bym ja nie angażował się ponad miarę i nie brał na siebie zadań “bo ktoś musi to zrobić”. Trzeba się nauczyć, że najwyżej coś zostanie niezrobione. Jako wsparcie dla tego pomysłu planuje prowadzić na stronie “książkę pracy drużynowego”, na której będę wynotowywał ile czasu w jaką działalność związaną z drużyną włożyłem.

Pola do troski:

  • Prowadzić “książkę pracy drużynowego”
  • Motywować ludzi do pisania, co zrobili (a nie tylko robienia), tak by na bieżąco powstawała kronika życia drużyny, oraz do pisania, czego nie zrobili. Samemu to robić.
  • Administrować na stronie zadaniami i polami do troski, zwracać uwagę na to, co robi się pilne a nie zostało podzielone (nie “motywować ludzi”, bo jeśli trzeba ich motywować, to system nie działa, ale zwracać uwagę i umieszczać tak, by się wyróżniało i ludzie mogli to łatwo znaleźć).
  1. Drużyna działa samodzielnie
    1. Każdą czynność w drużynie (oprócz być może organizacji obozu) są w stanie samodzielnie wykonać przynajmniej trzy osoby (czynności: organizacja rajdu, organinzacja form (dyskusja, challenge, gra terenowa, gra negocjacyjna, gra strategiczna, forma refleksyjna, ognisko obrz.)).

W tym momencie umiejętność zorganizowania rajdu już chyba się rozprzestrzenia. Mam wrażenie, że problem dotyczy programu, czyli robienia gier, dyskusji, zabaw, etc. Coś być może w tej kwestii ruszyły piętnastki, ale nie jestem pewien. A poza tym to wiadomo, że trzeba ludzi zachęcać do robienia konkretnych typów form (np. gra terenowa, lub dyskusja, lub forma refleksyjna) i rozmawiać o wykonywaniu ich. Mam też nadzieję, że parowanie ludzi w zestawy “mniej i bardziej doświadczony” do przeprowadzania konkretnych form programu sporo da.

Pola do troski:

  • Patrz 1.2
  • Troska o program na rajdach, czyli o to, by na rajdach odbywały się konkretne imprezy programowe (niekoniecznie robione przez organizatorów rajdu). Dopilnowywanie zestawów “mniej i bardziej doświadczony” przy robieniu takich imprez.
    1. Jest jasny podział kompetencji, liczba decyzji, którą trzeba podejmować “odgórnie” jest niska.

Patrz projekt “Drużyna samorządna”.

  1. Szczep
    1. Projekt wspólnego obozu zostaje wcielony w życie.

Mam wrażenie, że wszyscy chcą, żeby ten obóz się odbył, więc nie powinno być dużych problemów – trzeba go zrobić, oczywiście, i dogadać wszystkie delale, ale myślę, że nie będzie z tym dużych problemów.

Zadania:

  • Przygotować obóz (patrz 1.2)
    1. Nawiązana zostaje współpraca między środowiskami, coraz więcej robimy razem i możemy sobie dać.

To generalnie jest kwestia rozmawiania i myślenia o tym. Na chwilę obecną, oprócz obozu przychodzi mi do głowy przekazywanie ludzi (np. warto się zastanowić czy i na jakich warunkach przyszłyby do nas Mira i Hania, a także Gosia), oraz wspólny magazyn (mam wrażenie, że “Dewajtis” dysponuje magazynem, i być może byłaby skłonna go uwspólnić).

Zadania:

  • Dogadać z “Dewajtis” kwestię magazynu, ewentualnie założyc tam naszą zamykaną skrzynię (w której będzie głownie namiot 🙂 )

Pola do troski:

  • Co możemy zrobić razem, jako szczep, jak wspólne działanie mogłoby nam pomóc?
  • Zasady przechodzenia ludzi z drużyn młodszych do nas (kiedy, na jakich warunkach (tj. kto zostaje w młodszej, kto przechodzi i jest tylko u nas?)

Pomysły na realizację wizji indywidualnej harcerza.

Uwaga natury ogólnej – tu nie rozpisuję celów o wysokim poziomie konkretności (zapewne kilka powinienem i może to zrobię później, na razie nie). Większość sensownych celów byłaby rozpisywana dla każdej osoby indywidualnie. Takie coś nazywa się próba, i generalnie jest podstawowym sposobem realizacji wszystkich powyższych punktów (patrz A.2.1 i A.2.2). Natomiast realizacja poszczególnych fragmentów wizji harcerza odbywa się również przez pewne zajęcia i zwyczaje, i o tychże właśnie zajęciach i zwyczajach jest poniżej.

Na chwilę obecną poprzez projekt “Samorządna drużyna” mam nadzieję realizować w dużym stopniu punkty drugi i czwarty (czyli 9 i 11 w poniższej numeracji).

To, co jest wymienione poniżej, to oczywiście nie komplet dostępnych, czy nawet stosowanych metod. Jednakowoż znajdują się tam po pierwsze pewne wskazówki dla nas wszystkich, na co uważać w codziennej pracy drużyny, a po drugie pewne wskazówki przy robieniu programu, na co warto postawić (żeby nie była stawiana dyskusja dla dyskusji, tylko np. żeby zwracać przy wydzielaniu programu uwagę na to, żeby ta dyskusja była refleksyjna i w małych grupach, jeśli akurat jest taka potrzeba.

  1. życzliwy

To bardzo realizuje się przez bycie ze sobą razem, po prostu. Sądzę, że paciorki odgrywają też tu sporą rolę w takim zauważaniu, co inni zrobili mi dobrego i dają okazję by coś miłego dla kogoś zrobić, a także stanowią pozytywne sprzężenie zwrotne gdy ja zrobię coś fajnego.

Sądzę też, że tu ważny jest brak takiej czy innej pogardy dla “innych, głupszych i gorszych”, choć akurat z tym chyba nie ma problemu. Oprócz tego grają tu umiejętność zauważania innych ludzi, tego, co czują, oraz własna pogoda ducha, zadowolenie z życia, poczucie własnej wartości. Drugie jest omówione w punkcie “pogodny”. Pierwsze – możemy wspomagać formami typu “drama”, ew. “stop-klatka”, oraz – bardzo – indywidualną rozmową. Do sensownej indywidualnej rozmowy potrzebna jest atmosfera, w której można się otworzyć w drużynie (patrz 3.2). Sądzę, że warto tu robić zajęcia, które ośmielą nas do otwierania się przed innymi ludźmi (w szczególności sobą nawzajem), do rozmów (znowu patrz 3.2).

Jednak w tym momencie mam wrażenie, że ogólnie w drużynie życzliwość w stosunku zarówno do siebie nawzajem jak i do okolicznej ludności jest spora, więc nie będziemy się na tym koncentrować.

No i (czuję się w obowiązku napisać to jeszcze raz), pogoda ducha i własny przykład.

Pola do troski:

  • Czuwanie nad programem (to będzie wszędzie), żeby wrzucać odpowiednie formy – dyskusje, zajęcia takie jak “o przyjaźni”, być może tolerancja w praktyce (np. Filińskie), dramy i stop-klatki.
  • Patrz też 1.4
  • Patrz też 3.2
  1. Zaradny

Tu przychodzi do głowy szeroki szereg umiejętności, który staramy się przekazywać w ramach prób. Przychodzi też do głowy doświadczenie w różnych, jak najróżniejszych sytacjach życiowych, w samodzielnym radzeniu sobie z problemami. Warto więc stawiać na podział pracy, na samodzielne przygotowywanie rzeczy. Także na podsumowywanie w sposób konstruktywny (żeby nikt się nie czuł beznadziejny, jeśli coś skopie).

Mam wrażenie, że sporo daje po prostu robienie rzeczy (i tu własnie wchodzi ta “Samorządna drużyna”, podejmowanie odpowiedzialności za nowe, nieznane dotychczas zadania). Mam nadzieję, że w wyniku działania drużyny będziemy musieli się mierzyć z nowymi i dotychczas nieznanymi sytuacjami – a o to przecież chodzi.

Pola do troski:

  • Czuwanie nad programem (tu akurat chodzi o zajęcia typu “challenge”)
  • Patrz cały punkt 5.
  1. Zdyscyplinowany

W zeszłym roku planowałem zwrócić uwagę na punktualność. Chyba jest nieco lepiej niż było, acz wciąż do ideału sporo brakuje… Warto kultywować w miarę możliwości umawianie się niedługo przed odjazdem pociągu i generalnie pilnowanie tego.

W ramach “samodzielnej drużyny” ważna będzie terminowość i dotrzymywanie zobowiązań. Mam nadzieję, że pomysł opisywania tego, co się zrobiło (i ew. tłumaczenia się z tego, czego się nie zrobiło) wpłynie na nas pozytywnie (patrz

Chcę utrzymać apele i musztrę na wyjazdach (chodzi zaskakująco o wyrobienie pewnej samodyscypliny i sprawności robienia pewnych ruchów porządnie).

Pola do troski:

  • Czuwanie nad rajdami (coby były na wyjeździe apele, etc.), żeby wyjazd sprzyjał punktualności
  • Patrz też cały punkt 5.
  1. Gotów działać

Tu występują dwie rzeczy. Po pierwsze kwestia dostrzegania, co może być lepiej. Chodzi o wyrobienie pewnego nawyku oceniania działań własnych i cudzych (oceniania nie znaczy krytyki, mniej istotne jest tu wartościowanie, a bardziej konstruktywna ocena). Na tej kwestii chyba mniej się teraz będziemy koncentrować. Nie wiem, czy nie warto powrócić do zarzuconej formy ankiet podsumowujących rajdy, ew. innych form podsumowujących (ale nie, tak jak świeczka, “jak się bawiłem”, a raczej “jak było zrobione”).

Po drugie, pojawia się kwestia tego, by ludzie nauczyli się wychodzić z inicjatywą zmienienia czegoś, by brali coś w swoje ręce. Na tym założeniu opiera się spora część projektu “Samorządna drużyna”, który chcemy wdrożyć. Mam nadzieję, że uda się razem stworzyć atmosferę, w której ludzie będą wychodzić ze swoimi pomysłami i wykazywać inicjatywę (wiedząc, że drużynowy nie wykaże inicjatywy za nich).

Pola do troski: