Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 21

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 21

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 25

Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 39

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 39

Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 45

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/gbinka/public_html/151/151/151/wp-content/plugins/html-templates/htmlTemplates.php on line 45
Plan pracy 2007/08 – 151 WDW "A co może pójść źle?"

Wrz 29

Plan pracy 2007/08

151

Warszawska Drużyna Wędrownicza

A co może pójść źle?”

  1. Plan pracy na rok harcerski 2007/2008

    1. I. INFORMACJE WSTĘPNE

Plan pracy adresowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze “w górę”, czyli do mądrych ludzi z zewnątrz, którzy go zatwierdzają i w oparciu o swoje doświadczenie zgłaszają różne uwagi. Ci zapewne zechcą czytać po kolei, od początku do końca – ten plan powinien dać się czytać w ten sposób i powinien tak czytany tworzyć logiczną całość. Drugą grupą są członkowie 151 WDW, którzy generalnie sporo wiedzą, i zapewne chcą jak najszybciej przejść do meritum. Meritum w tym wypadku są różne rzeczy, które drużyna mogłaby lub powinna robić i które chcemy między siebie podzielić. Szukając takich rzeczy oparłem się na wizji drużyny i członka tej drużyny (które są w punkcie WIZJA), i od tego formułowałem cele i zadania. Zapewne można przejść do realizacji i tylko ją czytać, ale sądzę, że warto czytać od wizji – bo być może uznacie, że coś jest bez sensu i nie warto tego robić właśnie dlatego, że Wasza wizja tej drużyny jest istotnie inna niż moja.

    1. II. Charakterystyka

          1. Ogólna

151 WDW jest drużyną wędrowniczą, koedukacyjną, bez sprecyzowanej specjalności. Powstała trzy lata temu jako próba zagospodarowania części wyrośniętych członków drużyn młodszych w hufcu. Od dwóch lat próbuje działać w oparciu o VII LO im. Słowackiego, aczkolwiek praktyka wygląda tak, iż działamy głównie w oparciu o starszych członków drużyn harcerskich.

Istotna część członków drużyny pełni funkcje w drużynach młodszych.

Sprzętowa

151 systematycznie przez ostatnie dwa lata prowadziła zakupy, by stać się niezależną w kwestii sprzętu. Obecnie z większego ekwipunku obozowego posiada dwa namioty, kuchenkę benzynową(odrzutowca), toporek, saperkę(), apteczkę(kradzioną), flamaster i paczkę kredek. Administruje tym wszystkim dh Michał „Drapak” Chojnacki. Ten sprzęt, powiększony o prywatny sprzęt członków drużyny, taki jak namiot Grażyny „Grażyny” Chlebickiej i kuchenka Jakuba „Onufrego” Wojtaszczyka wystarcza, by postawić obóz na do 10 osób. Dokumentacja inwentarzowa jest prowadzona w stopniu niesatysfakcjonujący, który to stan rzeczy będziemy starali się zmienić.

              1. Finansowa
                1. W finansach drużyny w tym momencie panuje chaos, zaprowadzony tam po części przez Beatę Kryszyn, a po części przez Michała „Drapaka” Chojnackiego, a pacyfikowany teraz przez Krzysztofa „Krzaka” Szczepaniaka, który to został nowym finansowym drużyny. W ręku mamy circa 1500 PLN, w hufcu zakładamy drugie 1500 PLN, ale tego to nikt nie wie, jednakowoż, powinniśmy się w ciągu miesiąca dowiedzieć. Dokumentacja finansowa jest doprowadzana lub doprowadzona do stanu, w którym można ją pokazać KRH przez Krzysztofa „Krzaka” Szczepaniaka.

Kontakty ze środowiskiem działania

Na chwilę obecną najbliżej nam do 173 WDH-ek “Dewajtis” oraz 174 WDH-y “Wilki”.(pamiętajmy jeszcze o kaloszach,czyt.zuchach) Jako, że kadra tych drużyn w większości jednocześnie jest członkami 151 WDW, kontakty są łatwe i proste. W tym roku byliśmy wspólnie na obozie, zrobiliśmy dobre wrażenie na części harcerzy od Krzaka oraz przyciągnęliśmy bliżej siebie część harcerek z “Dewajtis”.

Z hufcem również mamy dobre kontakty, propozycje programowe docierają do nas płynnie, uczestniczymy w imprezach programowych robionych przez hufiec.(no chyba nie bardzo; nie bierzemy zbyt aktywnego udziału w 50leciu hufca np) Wsparcie metodyczne jest nikłe, jako, że namiestnikiem jest nasz drużynowy, i wspieranie siebie samego wychodzi mu tak sobie.

Kontakty z Dyrekcją Słowackiego są dość dobre, acz na razie trudno powiedzieć, byśmy przy tej szkole tak naprawdę działali.

Osobowa

Drużyna jest mało liczna. Tworzą ją obecnie:

Aktywni członkowie:

  1. Phm. Jakub Wojtaszczyk HR (drużynowy) – Onufry
  2. Dh Adam Bielański (przyboczny) – Adam
  3. Trop. Katarzyna Staniszewska (przyboczna, rozkaz się jeszcze nie ukazał) – Kasia
  4. Sam. Grażyna Chlebicka – Grażyna
  5. Ćw. Michał Chojnacki – Drapak
  6. Ćw. Grzegorz Bińka – Kazik
  7. Sam. Eliza Perzyna – Eliza
  8. Pwd. Krzysztof Szczepaniak HO – Krzak

Oprócz Elizy wszystkie te osoby w życiu drużyny uczestniczą od przynajmniej roku i obecnie są jej głównymi podporami. Eliza dołączyła do nas na obozie letnim, i mam nadzieję, że zostanie, aczkolwiek proces zintegrowania jej osoby z resztą drużyny wciąż trwa.

Nadzieje na członków:

  1. Sam. Małgorzata Pokrzywnicka – Gosia
  2. Dh Dawid Wydmuch – Dawid
  3. Pion. Mira Chlebicka – Mira
  4. Och. Sarah Kossakowska – Sarah
  5. Trop. Karolina Roszczyk – Karolina

Dawid pojechał z nami na obóz, obecnie otwiera próbę i wstępuje do drużyny. Próbę niedługo otwiera także Mira „Mira” Chlebicka. Gosia już nawet otworzyła próbę, jednakże nie jest pewna, czy chce wstąpić do drużyny, czy będzie miała na to czas. Sarah i Karolina pojechały na obóz jako wynik współpracy z “Dewajtis”, obydwie są zaproszone do udziału w życiu PDW i pojawiły się na Radzie, natomiast nie wiem, czy i kiedy będą chciały wstąpić. Eliza jest również wynikiem współpracy z 173WDH-ek „Dewajtis”.

Zaproszenia do wzięcia udziału w pracach drużyny niedługo skierujemy też do Hanny Rawskiej, drużynowej Traperek, oraz Magdy Król z „Dewajtis”, jednakowoż nie wiadomo, jak zostaną przyjęte.

Nieaktywni członkowie:

  1. (?) Filip Matuszewski (pojawia się i znika, pojawił się na Radzie i brał udział w myśleniu, acz nie ma czasu na aktywne zaangażowanie w życie drużyny) – Filip

Zasoby archiwalne:

  1. HO (?) Krzysztof Smólski – Krzyś
  2. Pwd. Aleksandra Górnicka HO – Ola
  3. Aleksandra Dzbanuszkiewicz – Ola Ola
  4. Ela Soból – Ela

Te osoby albo deklaracją wycofały się z życia drużyny (Ola, Ela), albo po prostu nie pojawiają się od ponad pół roku (Krzyś, Ola Ola).

Obecnie drużyna, w sensie jej członków stanowi spójną grupę, która już sporo razem robiła, w wielu rzeczach brała udział i zna się dość dobrze. Natomiast osoby dołączające do drużyny nie są z nią wystarczająco zintegrowane, co oznacza, że trzeba wiele uwagi poświęcić na to, by wszyscy byli wciągani, zapraszani, by również na nieoficjalnych imprezach pojawiały się osoby z “nowego rzutu” – Dawid (on najbardziej, bo nie łączą go na razie z innymi więzy harcerskie), Mira, Gosia, Eliza, Karolina, Sarah, a także inne osoby, które być może się pojawią.

Metodyczna

W chwili obecnej teoria systemu metodycznego wygląda następująco:

a) “Pierwsza próba”, zwana też “Próbą na PDW”, zawierająca trzy części: próbę harcerza, próbę wędrowniczą oraz samą “pierwszą próbę”. W ramach próby pojawiają się trzy zadania: wyczyn, rozwój i praca dla drużyny. Praca jest jedną z kilku proponowanych przez kadrę drużyny, wyczyn i rozwój zależą od indywidualnego wyboru próbanta. Wyczyn i rozwój zależą od próbanta i jego opiekuna. Opiekunem może być dowolna osoba, która ukończyła pierwszą próbę, lub (w szczególnych wypadkach) ma ją już na ukończeniu. Do tego w ramach pierwszej próby próbant pod opieką opiekuna uzupełnia wiedzę i umiejętności potrzebne do funkcjonowania w drużynie wędrowniczej, dokładną listę zatwierdziła Rada Drużyny 1.IX.2007. Na wyraźne życzenie próbanta, owa wiedza i umiejętności mogą zostać sprawdzone w formie egzaminu ustnego i/lub pisemnego. Egzamin ten jest nazywany egzaminem dojrzałości wędrowniczej i jest przeprowadzany w formie, którą określi próbant indywidualnie. Możliwe też jest przeprowadzenie egzaminu w obu postaciach, jeżeli taka jest wola próbanta. Pełna jurysdykcja dotycząca zawartości merytorycznej egzaminu należy do opiekuna próby, który też przygotowuje sam egzamin. Istnieje możliwość jednokrotnego odwołania się od wyniku egzaminu, w którym to przypadku egzamin jest przeprowadzany ponownie. W przypadku przystępowania do egzaminu w obu formach istnieje możliwość odwołania się od wyniku każdej z form egzaminu. Pozytywne zaliczenie egzaminu pozwala ubiegać się o przyjęcie do wyższych szkół wędrowniczych. Haha…

Chustę drużyny nosi się od otwarcia “pierwszej próby”. Przyrzeczenie można składać po zakończeniu “próby harcerza”, naramiennik można przyjąć po zakończeniu próby wędrowniczej (opiekun powinien postarać się, by te dwa momenty nastąpiły w prawidłowej kolejności). Próba kończy się “spacerem” organizowanym przez próbanta w dowolnej formie, na którym próbant z opiekunem rozmawiają o próbie, podsumowują ją i zastanawiają się nad tym, co dalej.

b) Próba harcerza orlego będzie prowadzona według nieco zmodyfikowanych wymagań związkowych. Próba będzie zawierać następujące wymagania:

  1. Prowadzę higieniczny tryb życia i doskonalę własną sprawność fizyczną.
  2. Pogłębiam swoją wiedzę i umiejętności w różnych dziedzinach aktywności (nauka i kultura)
  3. Rozsądnie gospodaruję własnymi i powierzonymi zasobami finansowymi. Opracowałem sposób sfinansowania wybranego przedsięwzięcia i zrealizowałem go.
  4. Staram się zrozumieć innych i uznaję ich prawo do odmienności. Poznałem kilka kultur (np. narodowych, wyznaniowych).
  5. Pielęgnuję więzi rodzinne.
  6. Pokonałem jedną ze swoich słabości.
  7. Zaplanowałem i zrealizowałem wędrówkę o charakterze wyczynu.
  8. Pełniłem wyznaczoną sobie służbę przez określony czas.

Dodatkowo w próbie znajdą się następujące punkty, w charakterze wskazań, które niekoniecznie muszą przełożyć się na zadania:

  1. Samodzielnie planuję swój czas.
  2. Na podstawie Prawa Harcerskiego buduję swój system wartości. Potrafię otwarcie i konsekwentnie go bronić.
  3. Staram się żyć w harmonii z naturą (ten punkt zapewne ulegnie pewnemu przeformułowaniu)
  4. Znalazłem swoje miejsce w grupie rówieśniczej (dokonując świadomych wyborów i zachowując własny system wartości) (to też jest do redakcji).

Dodatkowo jeszcze próba zaopatrzona będzie w sekcję “specjalności”, realizującą “osiąganie mistrzostwa”, oparte na specjalizacjach w próbie na HO stosowanej w 21 WDW, w nich należy osiągnąć 10 punktów. Jako, że jak na razie nikt nie testował tych wymagań czynem (pierwsza robi to Grażyna), to być może ulegną jeszcze one zmianie.

c) Próba na HRa – jak widać z charakterystyk, jeszcze nie była w PDW realizowana. Gdy będzie, to będzie się odbywała według ogólnych wytycznych z systemu stopni proponowanego przez związek. Jako, że jednak próba na HRa tam proponowana ma bardzo niski stopień konkretności, to zapewne zostanie wzbogacona o szereg pytań pomocniczych, które planuję zaczerpnąć z podobnej twórczości stworzonej w 21 WDW.

W tym momencie drużyna nie pracuje sprawnościami, czego trochę żałuję (planuję propagować sprawności jako sposób na weryfikowanie umiejętności w pierwszej próbie i próbie na HO (specjalizacjach), wpierw jednak muszę przejrzeć regulamin i zobaczyć, na ile są kompatybilne).Trzeba by to zrobić jakoś niedługo, bo sprawności są przydatne, a wiadomo że branie wymagań z książki stopni i sprawności drużyn młodszych jest trochę bez sensu.

Nie są również zdobywane znaki służby. A gdyby to zmienić?

Za pracę stopniami i innymi narzędziami metodycznymi odpowiada “szef od stopni”, którą to rolę pełni Onufry. W ciągu ostatniego roku, a najbardziej w ciągu ostatnich kilku miesięcy nastąpiła w tym zakresie pewna poprawa. Obecnie:

    • Grażyna otwiera HO pod Anią Chlebicką (najbliższy rozkaz)
    • Drapak ma otwarte HO pod namiestnictwem męskim
    • Kazik ma otwartą próbę na PDW, którą do końca października zamyka
    • Eliza i Gosia mają świeżo otwarte próby na PDW
    • Krzak otwiera próbę na PDW najbliższym rozkazem
    • Dawid przygotowuje próbę do otwarcia
    • Kasia zamyka samarytankę i będzie pewnie w październiku otwierać HO
    • Mira zamyka samarytankę i otwiera próbę na PDW
    • Obija się definitywnie tylko Adam
    • Onufry realizuje próbę harcmistrzowską, bo HRa już ma

Sposób pracy

Drużyna pracuje systemem mieszanym, wyjazdowo-zbiórkowym(przy czym powinno być trochę więcej zbiórek, tak żeby każdy miał szansę uczestniczyć w życiu drużyny). Taki tryb pracy wymaga uwagi przy podziale na grupy zadaniowe, tak, by drużyna funkcjonowała w dowolnym składzie, a nie tylko “naturalnych” grupkach, oraz silnego systemu prób.

Drużyna nie jest dzielona na zastępy, poszczególne zadania są organizowane najczęściej w małych, 2-3 osobowych grupkach.

Obrzędowość i zwyczaje

Regulowana oddzielnym dokumentem, który mam nadzieję, że znajdzie się niedługo na stronie drużyny. Tu wyciąg najistotniejszych danych.

Ważnym elementem życia drużyny są “paciorki” lub “koraliki”. Pojawiają się one (prawie)każdego wieczora na wyjazdach. Każdy może każdemu wręczyć jednego koralika z podziękowaniem za coś, co tego dnia zrobił lub z innym miłym słowem, które chce przekazać. Ten zwyczaj funkcjonuje bardzo dobrze, już się przyjął i daje sporo relacjom między nami.

Ogniska i kominki obrzędowe nie mają własnej obrzędowości wykraczającej poza standard. Ognisko musi się rozpalić od trzech zapałek i przetrwać trzy piosenki. Rozpoczynamy śpiewając “Już rozpaliło”, “Płonie ognisko” i trzecią piosenkę do wyboru rozpalającego. Sygnałem do końca ogniska są “Sprzysiężeni” (pełniący rolę hymny drużyny). Dzień kończymy najczęściej pożegnaniem dnia, witamy piosenką wybraną przez komendę wyjazdu. Oficjalne spotkania i wyjazdy kończymy “Bratnim słowem”(v1.23). Nie mamy konkretnych zwyczajów dotyczących składania Przyrzeczenia (występuje wybór rodzica chrzestnego, składa się na ręce opiekuna, przy Krzyżu, ogniu i proporcu, (może dorzucić flagę?- ja jestem za, można pomyśleć nad jakaś głębszą symboliką, żeby to było takie wyjątkowe dla naszej drużyny), dwie roty, spacer z rodzicem chrzestnym). Przy wręczeniu naramiennika występuje samodzielny spacer w lesie, powtórzenie Przyrzeczenia, ogień.

W ciągu ostatniego roku elementów obrzędowych było w drużynie bardzo mało, nie wiem, czy odbyło się jakiekolwiek ognisko obrzędowe, i odbyło się mało kominków obrzędowych.

Chustę wręczamy przy względnie dowolnej okazji mundurowej (np. na apelu czy zbiórce).

PODSUMOWANIE OSTATNIEGO ROKU

Fakty:

Zeszły rok posłużył przybliżeniu kontaktu z środowiskami naszego działania. Jeśli chodzi o szkołę, to przybliżanie odbywało się głównie w pierwszym semestrze (wycieczka, slajdowisko), i zaowocowało przyjściem Dawida do drużyny. Do tego do drużyny wstąpiła Eliza, a w okolicy jest Sarah (obydwie ze Słowackiego). Jest nadzieja, że zdołają oni przyciągnąć następne osoby.

W drugim semestrze, oraz – szczególnie – w trakcie wakacji zacieśniliśmy współpracę z Wilkami i Dewajtis, skutkiem czego w październiku wraz z Traperkami zakładamy szczep. Wynikiem tej współpracy jest wspólny obóz, a także przejście do nas Elizy i nadzieja na Sarah, Gosię i Karolinę (Mira chciała sama z siebie już przedtem, była na Sylwestrze).

Drużyna liczebnie straciła kilku starszych członków (Ola, Ola Ola, Krzysiek, Ela, de facto też Filip, mniej pojawia się Adam), jednak perspektywy na przyszłość są lepsze niż rok temu. Nie udało się przez ten rok oddać drużyny, plan oddawania jej nie był realizowany konsekwentnie, nikt nie został wysłany na kurs drużynowych. W tym roku ma się to zmienić, na kurs drużynowych jadą przynajmniej Krzak i Kasia, a chciałbym też, by pojechali Grażyna i Kazik.

Jeśli chodzi o aktywność drużyny, to była ona dość duża. W praktyce w zeszłym roku odbyły się rajdy w październiku, styczniu, marcu oraz maju, a także większy wyjazd sylwestrowy i obóz. Odbyły się także jedne śpiewanki, jedna wycieczka integracyjna plus jej przygotowanie, akcja zarobkowa “Grill”, wyjazd na rajd ekstremalny, wigilia przedszczepu, slajdowisko poobozowe, udział w festiwalu hufca plus ze cztery spotkania przygotowawcze, zajęcia o miłości, zajęcia o prawie, udział w Olimpiadzie hufca, dwie Rady Drużyny i pewna liczba wiosennych spotkań na siatkówkę oraz planszówkowych, niekoniecznie w gronie stricte drużynowym. W sumie daje to wyjazd raz na dwa miesiące oraz około jednego spotkania “oficjalniejszego” i jednego “mniejszego” w miesiącu. Do tego dochodziły drobne imprezy towarzyskie oraz spotkania indywidualne (np. praca nad próbami, przygotowanie obozu, etc.). Zdarzały się dwutygodniowe okresy, gdy nic się nie działo, natomiast nie sądzę, by zdarzały się dłuższe. Ciągle problemem było (i jest) nasza liczebność, która powodowała, że gdy kilka osób z “trzonu” drużyny nie mogło wziąć w czymś udziału, groziło nam nie odbycie się tego czegoś (to spotkało długi wyjazd majowy, arsenał, rajd czerwcowy). Udawały się dobrze te wyjazdy, gdzie do grona “starej drużyny” dołączały osoby z zewnątrz – Sylwester, obóz.

Jeśli chodzi o program, to ponownie nie odbywał się on w ramach jakiegoś konkretnego planu – braliśmy udział w spotkaniach, których propozycje przyszły do nas z zewnątrz lub wynikały z innych zapotrzebowań, jedynymi “prawdziwymi” zajęciami były marcowe szkolenie Adama z prawa i majowe zajęcia o miłości. Nie jest to koniecznie poważna wada przy dobrze funkcjonującym systemie stopni, natomiast nie daje członkom drużyny okazji do nauczenia się organizacji zajęć.

WIZJA – czyli to, co chciałbym widzieć w przyszłości.

Wizja drużyny w ogóle (bez zmian z zeszłego roku)

  1. Drużyna działa aktywnie. Widać ją na forum hufca oraz w życiu członków.
  2. Wspiera rozwój swoich członków, realizuje postawione w planie cele, ma ku temu środki i możliwości.
  3. Jest dla członków środowiskiem, do którego można się przywiązać – istnieje atmosfera braterstwa, członkowie mają w niej przyjaciół i znajdują akceptację
  4. Jest spójna, jej członkowie utożsamiają się z drużyną, chcą, by trwała i zależy im na wspólnym działaniu i osiągnięciach.
  5. Jest miejscem brania, gdzie członkom jest dobrze, wypoczywają, a nie tylko miejscem dawania.

Wizja harcerza (bez zmian z zeszłego roku)

    1. Jest życzliwy. Napotykanym ludziom chce pomóc, zarówno, gdy są to znajomi, jak i gdy ich nie zna. Jest skłonny zejść ze swojej drogi, by komuś było lepiej. Czerpie przyjemność z radości innych.
    2. Jest zaradny. Umie dać sobie radę ze stającymi przed nim problemami. Ma świadomość tego, że może dać sobie radę z wieloma problemami. Ma bogaty zasób umiejętności, z których może czerpać. Umie nazywać i wymyślać rozwiązania problemów.
    3. Jest zdyscyplinowany. Ma silną wolę, nie ulega głupim zachciankom. Umie opanować emocje, gdy jest to potrzebne. Konsekwentnie realizuje to do czego zobowiązał się zarówno wobec siebie, jak i wobec innych.
    4. Jest gotów działać. Ma aktywną postawę wobec życia, jest gotów zmieniać świat. Ma aktywne spojrzenie, patrzy wokół siebie i widzi, co może poprawić i gdzie może się przydać. To nastawienie dotyczy również gotowości do zmiany siebie.
    5. Umie czerpać radość z życia. Widzi to, co jest dobre, i cieszy się tym.
    6. Ma silny ideowy system wartości. Podejmując decyzje kieruje się tym, w co wierzy i co uznaje za ważne. Jego hierarchia wartości jest spleciona z Prawem harcerskim. Motywuje go do działania.

Zdaję sobie sprawę z tego, że powyższa lista nie wyczerpuje tego, co powinna rozwijać (a nawet co rozwija) drużyna wędrownicza. Jednakowoż chcę ograniczyć tę listę do jak najkrótszej (początkowo próbowałem do czterech punktów, ale piąty i szósty wydały mi się tak kluczowe, że nie mogłem ich pominąć. Te sześć punktów wydaje mi się zawierać już to, co najważniejsze.

ANALIZA POD KĄTEM WIZJI – czyli na ile jest to obecnie spełnione, i jak się zmieniło w ciągu ostatniego roku.

Wizja drużyny w ogóle

  1. Drużyna w zeszłym roku działała aktywnie, aktywniej niż rok wcześniej. Wydaje mi się, że był to w pewnym stopniu efekt pracy Kasi jako osoby odpowiedzialnej za zajęcia w Warszawie oraz Drapaka jako imprezowego. Było nas widać w hufcu, zaprezentowaliśmy się na festiwalu oraz olimpiadzie, a także byliśmy jako my na grobli.
  2. Drużyna wspierała rozwój swoich członków, tak generalnie, patrz podsumowanie wizji harcerza. Natomiast, niestety, nie realizowała konsekwentnie swoich planów. Drużynowy nie jest gościem jak chodzi o umiejętność konsekwentnego realizowania różnych niuansów planu pracy, być może przydałaby się funkcja “przybocznego od planu”, który kontroluje zgodność działań drużyny z planem pracy.
  3. Drużyna wydaje mi się być miejscem sprzyjającym zarówno powstawaniu dalszych znajomości, jak i bliższych, acz trudno mi mieć pewność. Ja osobiście jestem teraz istotnie bliżej kilku osób, niż byłem rok temu… Tak naprawdę dobrym testem na to, na ile to działa będą dalsze losy Dawida. Wydaje mi się, że drużyna jest przygotowana do życzliwego przyjęcia nowych członków. Natomiast sądzę, że warto byłoby większy nacisk położyć na to, by ludzie w drużynie zbliżali się do siebie – było kilka celujących w to zajęć i form (np. “zajęcia przemyśleniowe” na Sylwestrze), ale być może jest to potrzebne bardziej, szczególnie w obliczu zmiany osobowej składu drużyny, i groźby podziału na “starą drużynę” oraz różne przychodzące grupy (szczególnie “grupę Dewajtis”)
  4. No, wydaje mi się, że członkowie drużyny postrzegają drużynę jako wartość i zależy im. Naprawdę. To super, generalnie rzecz biorąc… Teraz jeszcze trzeba w to wciągnąć przychodzących.
  5. Po prawdzie, to nie wiem, jak z tym było. Jest nas na tyle mało, że za każdym razem, gdy coś się dzieje, spora część uczestników jest organizatorami… Ale to się zmieni tylko wtedy, gdy będzie nas więcej.

Wizja harcerza

  1. Życzliwość. Nie jest źle, członkowie drużyny raczej wydają mi się być osobami życzliwymi ludziom. Acz nie wiem, czy to nie jest tak, że inne osoby po prostu nie przychodzą albo nie utrzymują się w drużynie… Bardzo trudno jest mi porównywać stan teraz do stanu przed rokiem, wydaje się, że wszyscy są tacy sami, choć z pewnością to nieprawda… Rok temu w planie pracy nie wydawał mi się to być duży problem, i teraz też nie wydaje.
  2. Zaradność. Ja mam tendencję do uważania, że ludzie są podobni do mnie(tak raczej nie jest;)) – chyba każdy tak ma. Nie wydaje mi się, żeby członkowie drużyny byli jakoś bardzo niezaradni, ale wydaje mi się, że na tym polu jest jeszcze sporo do zrobienia. Wydaje mi się też, że w pewnym zakresie działalność w drużynie ich pod tym względem rozwija, choć znowu – brakuje mi mierników… Ale jednak chyba tak, mam wrażenie np., że na tegorocznym obozie występowała sporo większa samodzielność funkcyjnych niż na zeszłym.
  3. Zdyscyplinowanie. Ehh, bez sensu się to pisze, że nic nie wiem. Wydaje mi się, że znowu – twardy trzon drużyny nie pozostawia pod tym względem jakoś wiele do życzenia. Osoby z drużyny często są osobami, na których czuję, że mogę polegać bardziej, niż sporo osób z hufca. Z drugiej jednak strony nie jest idealnie, pewna liczba rzeczy, które ktoś powiedział, że zrobi pozostaje niezrobiona. Punktualność chyba przestała być dużym problemem (jest drobnym), choć może ze względu na zmianę składu osobowego.
  4. Gotowość do działania. Hmm, tu chyba nie jest jakoś mega dobrze, mam wrażenie, że w większości moich wędrowników inicjatywa nie jest jakąś bardzo silną stroną. Choć może jest też i lepiej, niż rok temu?(jest lepiej niż rok temu, ale mogło być lepiej, może jakieś znaki służb mogłyby w tym pomóc?)
  5. Umiejętność czerpania radości z życia. Nie wiem… A… To bardzo trudno stwierdzić. Wydaje mi się, że raczej członkowie mojej drużyny, z jednym czy dwoma wyjątkami może, nie mają tendencji do marudzenia i dołowania, ale mogę błądzić.
  6. Ideowy. Mam wrażenie, że ideały i wartości są obecne w głowach i życiach moich harcerzy, że im naprawdę zależy, że chcą, żeby było dobrze. Acz wydaje mi się, że w sporym stopniu oni tacy przychodzili do drużyny.

Cele organizacyjne inne

  1. Nabór. To jest cel organizacyjny od roku, ale teraz wydaje się być bliżej, niż kiedykolwiek – mamy wejścia do Słowackiego, mamy sporo osób, które mogą chcieć z Dewajtis przejść do nas. Wydaje się też, że jesteśmy w stanie utrzymać ten dobry stan przez współpracę z Wilkami i z Dewajtis. Stawiam cel 11 aktywnych członków drużyny na Radę jesienną za rok, oraz trzy osoby aktywne lub niedługo otwierające próby, po przynajmniej jednym wyjeździe.
  2. Przekazanie drużyny. To jest cel organizacyjny od zawsze, ale teraz robimy to serio… Celem jest przekazanie drużyny, oczywiście, na radzie jesiennej.
  3. Sprawne zarządzanie drużyną, w którym biorą udział przynajmniej jeszcze przyboczni. Tu nie postawię aż tak ostrego celu, bo nie bardzo się da…
  4. No i, ech… Bus. Bus, dla osób nieświadomych tematu, to projekt, by nabyć w drodze kupna busa, tj. zarobić na niego, kupić, wszyscy robią prawo jazdy i mamy busa, którym możemy jeździć na rajdy i obozy… Teraz sobie myślę, że ni cholery nie chce mi się to skomponować z celami drużyny na kiedy indziej, a już mi się ten pomysł na tyle spodobał, że sprzedałem go Radzie drużyny, do 9go października jest zbiórka danych o tym. W gruncie rzeczy, jeśli to nie będzie olbrzymi problem, to może warto w takiego busa faktycznie wejść, ale raczej bez olbrzymiego pędu ku temu. Można też ograniczyć się do kilku akcji zarobkowych, tak, by postarać się wyjść z roku np. mając z osiem tysięcy na plusie, i potem myśleć jeszcze raz.

Cele (na za rok – 1.X 2008), plus realizacje:

Cele wynikające z wizji drużyny:

  1. Drużyna działa aktywnie. Widać ją na forum hufca oraz w życiu członków.
    1. Drużyna działa aktywnie, bez przerw w działalności dłuższych niż dwa tygodnie (za wyjątkiem wakacji). Odbędą się przynajmniej cztery rajdy i przynajmniej cztery zajęcia stacjonarne, a także wyjazd sylwestrowy i obóz.

Obecnie funkcjonujący system osiągnął ten cel w tym roku, modulo zajęcia w Warszawie. Należy utrzymać funkcję imprezowego, rajdowego oraz zajęciowego drużyny, to bardzo dobre pomysły (i faktycznie nieco rozprowadziły odpowiedzialność drużynowego, co też jest cenne). Warto też zrobić tak, żeby inni ludzie niż drużynowy stawiali program, bo na razie jest z tym między źle a tragicznie. Metodą wydaje się być zmuszenie mnie, żebym robił zajęcia z kimś (to spoczywa na zajęciowym), oraz przeprowadzanie zajęć, które zgłosił ktoś inny, niż ja (to też spoczywa na zajęciowym).

Potrzeba też, by osiągnąć systematyczność nawet wtedy, gdy ja będę miał przerwę lub nawał zajęć, by ktoś mnie motywował do działania i pilnował planu. Potrzeba, ergo, kopiących przybocznych – generalnie, jak na razie, Adama nie wykorzystywałem prawie wcale, może warto jednak zrobić tak, żeby być może Adama i na pewno Kasię bardziej wykorzystać, przydzielając konkretne zadania związane z zarządzaniem drużyną. Być mogę też zmienić Adama na kogoś innego – Drapaka, Krzaka lub Kazika – i tę osobę poprosić o wsparcie w zakresie zarządzania.

Zadania konkretnych osób:

  • zrobić rajd (x4), terminy wg kalendarza
  • zrobić zajęcia (x4), dwa w zimowym, dwa w letnim semestrze.
  • pilnować, nagabywać, wpychać w kalendarz i w inny sposób uskuteczniać zajęcia (Kasia – zajęciowy), cały czas, utrzymać powyższe terminy.
  • pilnować terminowości przygotowań do rajdu (Grażyna – rajdowy), cały czas – utrzymać powyższe terminy.
  • kontrolować realizację kalendarza drużyny, badać, czy nie ma długich przerw (Kasia – planowy), cały czas.
  • zmuszać innych ludzi do robienia zajęć, oraz mnie, do robienia zajęć z innymi ludźmi (Kasia – zajęciowy), cały czas.
    1. Weźmiemy udział, porządnie przygotowani, jako drużyna, w przynajmniej jednej imprezie zewnętrznej (hufca lub nie).

Chodzi o to, by znaleźć imprezę, w której wystawimy drużynę jako PDW, i będziemy wszyscy na nią pracować. W zeszłym roku tak było z festiwalem, dwa lata temu – z Arsenałem. W tym roku można ponownie obstawić Arsenał, można też coś innego – ważne, by nie kolidowało z planami innych drużyn szczepu.

  • znalezienie takiej imprezy (do dogadania – Grażyna lub Kasia, pewnie Kasia), do Rady zimowej najpóźniej.
  • przygotowanie naszego udziału w tej imprezie (główny koordynator imprezy. Ja w tej roli widzę Kazika lub Krzaka)
    1. Weźmiemy udział jako PDW w przynajmniej dwóch imprezach hufca.

Wybór imprezy zależy, mało zaskakująco, od Rady, a kieruje tym Onufry, kopany przez Kasię. Potencjalnie mogą to być Olimpiada (jeśli się da), Manewry (być może jako organizatorzy, jeśli koncept robienia Manewrów szczepem zostanie utrzymany), może Festiwal, może coś jeszcze. Jak będzie plan programowy hufca, to się ustosunkujemy.

  • wybór imprez (Onufry – drużynowy + Rada), do Rady zimowej najpóźniej.
  1. Wspiera rozwój, realizuje cele, ma środki i możliwości
    1. System stopni. Każdy (prócz HRów) w drużynie będzie realizował jakąś próbę. Próby będą realizowane i kończone terminowo.

Z tym jest lepiej, ale nie wystarczająco lepiej. Trzeba cały czas motywować, nękac i kopać o to, żeby próby były otwierane i zamykane w czasie, żeby opiekunowie robili swoje. Trzeba też wyłapywać sytuacje, gdy opiekun nie pełni swojej roli i potrzebna jest zmiana – do tego potrzebne są rozmowy z opiekunami o próbach, żeby o nich przypominać.

Zadania:

  • otworzyć próbę (Grażyna (HO), Dawid (PDW), Mira (PDW), Krzak ( PHM ), Kasia (HO), Adam (HO), Kazik (pewnie HO), Eliza (pewnie HO)), terminy indywidualne.
  • zamknąć próbę w terminie (Dawid (PDW), Mira (PDW), Krzak (PDW), Kazik (PDW), Onufry (hm.), Eliza (PDW), Gosia (PDW)), terminy indywidualne
  • pilnować terminowości zamykania i otwierania prób (opiekunowie oraz Onufry – szef stopni), cały czas.
  • co najmniej raz na dwa miesiące porozmawiać z każdym opiekunem (a może i podopiecznym) o próbie (Onufry – szef stopni), cały czas.
    1. Sytuacja finansowa i sprzętowa – będziemy posiadać stabilne 1000 złotych rezerw oraz będziemy samowystarczalni w zakresie sprzętu obozowego.

Rezerwy finansowe obecnie spokojnie mamy, sprzęt obozowy sądzę, że w celu zabezpieczenia się można by uzupełnić o jeden namiot, jedną kuchenkę i jeden kociołek, ale nie jest to pilne. Te zakupy łącznie nie powinny kosztować nas ponad 1500 PLN, więc by utrzymać sensowny stan posiadania, wystarczy zrobić jedną akcję zarobkową (1.XI lub Grill). Patrz też jednak akcja “Bus”.

Podstawową potrzebą jest jednak troszczenie się o to, co już jest. Trzeba określić jasno obowiązki sprzętowego jak chodzi o pracę na sprzęcie. Sądzę, że trzeba przynajmniej raz w roku (gdzieś na wiosnę) przejrzeć cały sprzęt drużyny, rozstawić wszystkie namioty, poostrzyć toporki, zaimpregnować i okleić namioty, etc. Trzeba też wiedzieć, gdzie co jest. Wydaje się, że póki wiemy, gdzie co jest, to nie ma pilnej potrzeby posiadania magazynu, choć nie byłoby źle, gdyby było miejsce, mieć ze dwie skrzynie, gdzie trzymamy cały sprzęt “twardy” (tj. kociołki, namioty, apteczkę, toporek, saperkę, baniaki, sprzęt do konserwacji, etc.), zamiast mieć to porozrzucane u ludzi po chałupach. Jeśli szczep będzie miał magazyn, to my chcemy tam wstawić skrzynię.

  • zorganizować jedną akcję zarobkową (Kazik robi szczepowy 1.XI, Onufry przydziela grilla do Rady zimowej), patrz też “Bus”
  • jeśli będzie forsa, nabyć wymieniony wyżej sprzęt (Drapak – sprzętowy, decyzje podejmuje w konsultacji z Krzakiem i Onfurym do Rady zimowej, do wtedy następne terminy)
  • zorganizować renowację sprzętu (Drapak – sprzętowy) do kończa czerwca
  • spytać szczep o magazyn (Onufry – drużynowy), jeśli jest, to zorganizować przenoskę sprzętu do tamże i skołować na niego skrzynie (Drapak – sprzętowy). O magazyn dowiedzieć się do końca października, przenoskę zrobić w ciągu miesiąca od możliwości, tj. pojawienia się magazynu
  • mieć pełną listę, gdzie co ze sprzętu drużyny jest (Drapak – sprzętowy), informować drużynowego, gdy coś nie jest, tę listę kontrolować przynajmniej raz na dwa miesiące.
    1. Sytuacja papierów – doprowadzić do czystej księgowości sprzętowej i finansowej drużyny (szczepu?)

Trzeba doprowadzić do zaistnienia zaliczonych przez KRH książek sprzętowych i finansowych i zdać je 1.I szczepowi, jeśli ten będzie je przejmował.

  • Zrobić i uzgodnić książkę finansową, prowadzić (Krzak – finansowy), do 30.X
  • Zrobić i uzgodnić książkę inwentarzową, prowadzić (Drapak – sprzętowy), do 30.X
    1. Plan pracy będzie używany, czytany i realizowany, albo świadomie i z pozostawieniem w nim (planu) śladu modyfikowany.

Jak się nie ma drużynowego, który umie takie rzeczy, to się zatrudnia przybocznych. A zatem:

  • Pilnowanie wszystkich wyznaczonych w planie pracy terminów obowiązujących drużynowego (Kasia – planowa)
  • Pilnowanie wszystkich wyznaczonych w planie pracy terminów obowiązującego wszystkich innych (Adam – kopacz, chyba, że nastąpi twórcza modyfikacja na funkcji), wystarczy kopać drużynowego, żeby kopał
  • Pilnowanie realizacji punktów planu pracy (Kasia – planowa)
  1. Atmosfera przyjaźni i braterstwa (bez większych zmian od zeszłego roku)
    1. Chcę, by ludzie w drużynie lubili się, chcieli ze sobą być i ze sobą przebywać, aby czuli się akceptowani.

To jest coś, co trzeba jak na razie po prostu podtrzymywać. Wydaje mi się, że dużo tu dają paciorki, dużo dają też wspólne wyjazdy, gdzie uczymy się na sobie polegać. Trzeba też czuwać nad tym, zwracać uwagę, dbać o drobne gesty, i – jeżeli pojawiają się jakieś kwasy – wyjaśniać, przez jakieś zajęcia “wylewające” lub indywidualną rozmową. Tezy bez zmiany od zeszłego roku…

  • zrealizować jakieś zajęcia z tematu w okolicach konstruktywnej krytyki (zapewne Onfury z kimś, znaleźć kogoś i wybrać termin Kasia – zajęciowa)
  • zastanawiać się, przynajmniej raz na semestr, czy nie trzeba czegoś zrobić (Onufry – drużynowy)
    1. Chcę, by ludzie mogli w drużynie znaleźć sobie przyjaźń, kogoś, z kim będą mogli porozmawiać na ważne tematy.

Mam wrażenie, że tu tak naprawdę przyda się nam na chwilę obecną szkoła otwierania się, jakieś dyskusje na bardziej osobiste tematy, które nauczą ludzi o nich mówić i myśleć, też zajęcia, gdzie takie tematy są poruszane, nawet bez mówienia o nich innym. Wydaje mi się, że zajęcia o przyjaźni oraz zajęcia o miłości były pod tym względem dobre, i być może warto coś podobnego zrobić jeszcze raz. Warto też samemu wychodzić do innych na wyjazdach, zaczynać rozmowy na bardziej osobiste tematy – mam wrażenie poparte doświadczeniem, że warto 🙂

  • zrealizować jakieś dyskusyjne zajęcia na poważny, trudny temat (ktokolwiek, chyba nie muszę być ja, ale i tak w parze bardziej + mniej doświadczony, znaleźć kogoś i wybrać termin – Kasia)
  • wychodzić do osób nowych w drużynie, mniej znanych, z inicjatywą rozmowy – wszyscy w drużynie, szczególnie Kasia, Onufry, Kazik, Krzak.
    1. Chcę, by drużyna była spójną grupą towarzyską, by ludzie z drużyny zapraszali się nawzajem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.